Borcuch o wywiadzie Lindy: "Co miał w głowie, ile miał we krwi?"
"To nonszalancja Bogusława, któremu się wydaje, że może powiedzieć wszystko. W świetle śmierci Wajdy to jest wyjątkowo słabe. To pierwszy poważny film Bogusława po wielu latach i powinien być wdzięczny, że miał szansę zagrać".