Tomasz Sekielski jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych dziennikarzy w kraju. 52-latek przez lata zmagał się z otyłością oraz efektem jojo. Gdy ważył niemal 200 kilogramów, postanowił, że czas na zmianę. W 2019 roku dziennikarz poddał się operacji bariatrycznej, podczas której wycięto mu znaczną część żołądka. Jednak zanim ją wykonano musiał zrzucić około 30 kilogramów.
To jest otyłość olbrzymia, to, na co wciąż cierpię. Schudłem sporo, ale jeszcze mam dużo do zrzucenia. Po konsultacji z lekarzami uznaliśmy wspólnie, że nie można już czekać, bo to może się źle dla mnie zakończyć. To był bardzo poważny zabieg. 4/5 żołądka usunięte - wyznał po zabiegu na antenie "Dzień Dobry TVN".
WIDEOAneta Zając o swojej przemianie: "Traciłam nadzieję, że cokolwiek może się zmienić"
Sekret diety Tomasza Sekielskiego
Tomasz Sekielski niejednokrotnie podkreślał, że operacja to tylko część sukcesu. W rozmowie z "Dzień Dobry TVN" wspominał o tym, że po zmniejszeniu żołądka musiał zmienić nawyki.
To nie jest tak, że wykona się zabieg, brzuch jest mniejszy i można jeść np. same lody. To jest recepta na tragedię - wyznał w programie śniadaniowym.
Dziennikarz włączył do planu dnia aktywność fizyczną i stara się spać przynajmniej siedem godzin na dobę. Z jadłospisu 52-latek wyłączył alkohol, słodycze, wieprzowinę oraz drób. Jakiś czas temu Tomasz Sekielski podzielił się w mediach społecznościowych przepisami na krem z buraka oraz krewetki w mleku kokosowym z komosą ryżową i szpinakiem, które regularnie przygotowuje. W 2019 roku podczas rozmowy z magazynem "Viva!" zdradził, że nigdy nie był wielbicielem słodyczy.
Na szczęście nie przepadam za słodyczami i za to dziękuję opatrzności - zdradził wówczas.
Starania dziennikarza sprawiły, że udało mu się zrzucić już prawie 100 kilogramów. Robi wrażenie?
Zobacz także: Big Boy z "Gogglebox" o zmniejszeniu żołądka: "Operacja to tylko początek. Największą robotę musi wykonać człowiek"