TYLKO NA PUDELKU: Ekspertka o wygranej Alicji Szemplińskiej i 2. miejscu Oli Antoniak. "Fani Eurowizji NIE WIERZĄ w uczciwość tych głosów"
Alicja Szemplińska będzie nas reprezentować podczas tegorocznej Eurowizji w Wiedniu. Drugie miejsce w głosowaniu widzów zajęła natomiast Ola Antoniak. O komentarz poprosiliśmy Marię Baładżanow, ekspertkę i dziennikarkę eurowizyjną. Mówi, co powinna zrobić TVP.
Tegoroczne preselekcje do Eurowizji budzą spore emocje, jednak nie wynika to jedynie z doboru piosenek czy wykonawców. W niedzielę w "Pytaniu na Śniadanie" ogłoszono, że w tegorocznym konkursie Polskę reprezentować będzie Alicja Szemplińska z utworem "Pray". Ujawniono też wyniki głosowania widzów.
Ekspertka o wygranej Alicji: "Wyniki nie mogły być inne"
Wyniki zaprezentowane dziś rano w śniadaniówce TVP były dla wielu fanów konkursu sporym zaskoczeniem. O ile Alicja faktycznie była jedną z faworytek, tak druga - Basia Giewont - zajęła dopiero 3. miejsce. "Srebrny medal" zgarnęła bowiem Ola Antoniak, o której niedawno było głośno za sprawą zarzutów o rzekome kupowanie wyświetleń na YouTubie.
Przypomnijmy: Polskie preselekcje do Eurowizji w cieniu kolejnego skandalu. Ola Antoniak KUPIŁA WYŚWIETLENIA na YouTube?! Jest oświadczenie
W sieci trwa żywa dyskusja, dlatego redakcja Pudelka zwróciła się z prośbą o komentarz do Marii Baładżanow, eurowizyjnej ekspertki i dziennikarki Eurovibes. W rozmowie z nami Maria przyznaje, że wybór Alicji był jej zdaniem jedyną słuszną opcją.
Myślę, że wyniki polskich preselekcji nie mogły być inne, niż zakończone zwycięstwem Alicji Szemplińskiej. Alicja prezentuje niebywale wysoki poziom wokalny i europejskie, a nawet światowe brzmienie. Myślę, że staging mógłby jeszcze zostać nieco zmieniony, ale i tak jesteśmy na dobrej drodze - i Polska po raz drugi z rzędu nie odstaje poziomem od innych propozycji Eurowizji 2026.
Justyna Steczkowska nie jest zadowolona z 14 miejsca na Eurowizji. Polska powinna zrezygnować z udziału w Konkursie Piosenki?
Zaskakujące 2. miejsce Oli Antoniak
Baładżanow zabrała też głos w sprawie tegorocznych zmian w sposobie wyłonienia polskiego reprezentanta. Wskazuje, że to krok w dobrą stronę, jednak ma też do TVP pewien apel.
System głosowania przez aplikację był czymś nowym, jeśli chodzi o polskie realia. Myślę, że na plus, natomiast były obawy o uczciwość głosowania przez aplikację, którą łatwo można manipulować. Bardzo bym chciała, żeby TVP opublikowała osobne wyniki dla aplikacji i dla linii SMS. Dałoby nam to wgląd w to, jaki naprawdę wpływ miało głosowanie, na które skusić się mógł każdy. Ale generalnie uważam, że to dobry trop na przyszłość i absolutnie nie wyobrażam sobie powrotu do systemu 50/50 jury i widzowie.
O 2. miejscu Oli Antoniak, które dla wielu było sporym zaskoczeniem, mówi natomiast:
Nie ukrywajmy, że przez cały sezon polskich preselekcji byliśmy wręcz atakowani reklamami i postami sponsorowanymi managementu Oli Antoniak. Finanse włożone w promocję przełożyły się na rekordowe liczby na YouTubie, które niestety nie pomogły młodej artystce w pozytywnym odbiorze - a wręcz przeciwnie. Wielu fanów Eurowizji i dziennikarzy obawiało się, jaki to będzie miało wpływ na głosowanie w preselekcjach. Pomimo niezbyt dużego realnego zainteresowania, Ola zajęła ostatecznie 2. miejsce. Według mnie proporcja "Don't You Try" była jedną z najsłabszych tego popołudnia i ja sama zastanawiam się, na ile widzowie polubili ten występ, a na ile została tam wdrożona w/w taktyka. Oczywiscie nigdy się tego nie dowiemy, ale według mnie 2. miejsce jest stanowczo zbyt wysokie, jak na tę propozycję i resztę stawki. Pomimo że młoda artystka miała fajną charyzmę na scenie, bardzo dobry wokal oraz ciekawy staging, to niestety fani Eurowizji nie wierzą w uczciwość tych głosów i mają do tego pełne prawo, patrząc na działania oraz strategię managementu Oli Antoniak.
Zgadzacie się?