U Andziaks stabilnie: kupiła 364 KG DYNI. "Nie zmieścimy się do samochodu". Mądre to?

Jesień w polskim show-biznesie oficjalnie rozpoczęta. Andziaks wystartowała z cyklem vlogtober, a na filmie pokazała to, co potrafi robić najlepiej - czyli kupować niepotrzebne rzeczy i wydawać pieniądze. Youtuberka wybrała się z mężem na farmę dyń, skąd wyjechała ze "skromnym" zapasem 364 kg warzyw. Szalona?

Andziaks zaszalała w dyniowej farmieAndziaks zaszalała w dyniowej farmie
Źródło zdjęć: © YouTube
Eldorado

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Nie od dziś wiadomo, że Andziaks to samozwańcza mistrzyni okolicznościowego przepychu i nieposkromionego konsumpcjonizmu. Fani influencerki zdążyli się już przyzwyczaić, że jej luksusowa willa co parę miesięcy zamienia się w inną bajkową scenerię - lodową, wielkanocną, halloweenową, walentynkową, itepe, itede. Andziaks co roku dokupuje mnóstwo nowych ozdób, których ma tyle, że postawiła na nie drugi "dom". No, mały domek. W "Girls of Warsaw" Angelika przyznała, że na jedną dekorację wydała najwięcej aż 30 tys. zł, a w swoim katalogu ma m.in. gigantyczne zające i świecące renifery i gargantuiczne plastikowe dynie.

Celebrytka zresztą w jesienny klimat wchodzi z wyjątkowym impetem. Andziaks wraz z Luką zajechała na farmę dyń i zupełnie zatraciła się w zakupowym szale. Zamiast kilku okazów na ganek, celebrytka hurtowo pakowała do taczki kolejne sztuki, aż waga pokazała niewiarygodny wynik ponad trzysta sześćdziesiąt kilogramów. Przesada?


WIDEO
Milionerka Andziaks prawi o konsumpcjonizmie i z dumą wyznaje: "Niektórzy są uzależnieni od narkotyków, alkoholu, JA LUBIĘ ROBIĆ ZAKUPY" (WIDEO)

Andziaks kupiła dynie i musiała wezwać mamę na pomoc

Prawdziwe schody zaczęły się w momencie, gdy przyszedł czas na załadunek gigantycznych zbiorów. Wypchany po brzegi bagażnik samochodu Andziaks szybko skapitulował w starciu z setkami kilogramów warzyw, a bezradna influencerka nie miała innego wyjścia, jak tylko wezwać posiłki. Na ratunek natychmiast ruszyła jej mama, Agnieszka.

Jest sprawa. Możesz podjechać tu na dynie, bo się nie zmieścimy do samochodu. Bo ja za dużo dyń wybrałam i się nie zmieścimy

- poprosiła Andziaks.

Czy mama miała wybór? Agnieszka podjechała na farmę, a na widok gigantycznej sterty dyń nie kryła głębokiego szoku. Jej zdezorientowana mina ze zdjętymi okularami w dłoni mówiła więcej niż tysiąc słów.

Twoje pomysły zawsze mnie trochę przerażały.

- wyznała mama, co Andziaks skwitowała śmiechem. 

Ostatecznie dyniowy transport udało się szczęśliwie dowieźć pod rezydencję. Paniom nawet się poszczęściło... Nie one musiały rozładowywać te dynie.

Andziaks kupiła 364 kg dyni
Andziaks kupiła 364 kg dyni © YouTube
Andziaks kupiła 364 kg dyni
Andziaks kupiła 364 kg dyni © YouTube
Andziaks kupiła 364 kg dyni
Andziaks kupiła 364 kg dyni © YouTube
Andziaks kupiła 364 kg dyni
Andziaks kupiła 364 kg dyni © YouTube
Andziaks kupiła 364 kg dyni
Andziaks kupiła 364 kg dyni © YouTube
Andziaks kupiła 364 kg dyni
Andziaks kupiła 364 kg dyni © YouTube
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą