Afera wokół "Girls of Warsaw" zaszkodzi Andziaks i Oli Nowak? Ekspert: "Nie poszły do programu, żeby ZDOBYWAĆ NOWYCH FANÓW" (WIDEO)
Od kilku dni w sieci trwa prawdziwa burza wokół serialu "Girls of Warsaw", w którym wystąpiły Jessica Mercedes, Andziaks, Ola Nowak i Klaudia Sadownik. Internauci ostro krytykują postawę influencerek wobec Jessiki, która mówiła w programie o depresji i byciu w nienajlepszym miejscu w życiu, podczas gdy koleżanki fundowały jej pogawędki o "ciąży geriatrycznej" i nie odpisywały na wiadomości blogerki. Sytuacja wydaje się o tyle poważna, że na TikToku nie brakuje nagrań i komentarzy, w których internauci deklarują, że nie będą już wspierać kontentu tworzonego przez Andziaks czy Olę Nowak. Czy skandal faktycznie zrujnuje ich wizerunek? O komentarz poprosiliśmy Kamila Sokołowskiego - założyciela Brand Buddies, agencji marketingowej zajmującej się współpracami z influencerami.
Nie sądzę, żeby produkcja "Girls of Warsaw" długofalowo wpłynęła na marki osobiste bohaterek. Zostały zaproszone do programu przede wszystkim dlatego, że już mają silne nazwiska i społeczności, które miały zwiększyć zainteresowanie platformą, a nie po to, by dzięki udziałowi zdobywać nowych fanów czy poszerzać swoją bazę odbiorców, jak to dzieje się częściowo choćby w "Tańcu z gwiazdami". Andziaks ogłosiła w poniedziałek sold out swojego nowego produktu - swoją drogą również krytykowanego za wykorzystanie AI. Biznes toczy się więc dalej
Waszym zdaniem internetowy skandal odbije się na interesach Andziaks i koleżanek?
Źródło artykułu: pudelek.pl