W styczniu 2023 roku światem wstrząsnęła potworna tragedia z Duxbury w stanie Massachusetts. 36-letnia pielęgniarka oddziału położniczego, Lindsay Clancy, wykorzystała moment, gdy jej mąż Patrick wyszedł z domu po leki i jedzenie na wynos, i udusiła trójkę ich małych dzieci: 5-letnią Corę, 3-letniego Dawsona oraz zaledwie 8-miesięcznego Callana. Następnie kobieta rozcięła sobie przeguby i wyskoczyła z okna drugiego piętra, chcąc popełnić samobójstwo. Przeżyła, jednak w wyniku upadku została sparaliżowana i dziś porusza się na wózku inwalidzkim.
WIDEOStuart K.-B. opuścił prokuraturę w asyście służb
Obrona kobiety od początku przekonuje, że Lindsay cierpiała na skrajną psychozę poporodową, ciężką depresję oraz była przedawkowana silnymi lekami psychotropowymi. Prokuratura twierdzi jednak, że morderstwo było zaplanowane z zimną krwią. Przed sądem w Plymouth w stanie Massachusetts ścierają się obecnie dwie zupełnie odmienne wersje wydarzeń.
Sprawa Lindsay Clancy. Oto co znaleziono w jej telefonie
Podczas ostatnich rozpraw sądowych biegły ds. kryminalistyki cyfrowej Ian Whiffin z firmy Cellebrite oraz śledczy przedstawili dokładną historię wyszukiwań z iPhone'a oskarżonej. Okazuje się, że w tygodniach i dniach poprzedzających morderstwo Clancy obsesyjnie szukała informacji o dolegliwościach psychicznych i lekach.
Wśród analizowanych haseł znalazły się m.in.:
- "Jak szybko Wellbutrin działa na depresję?"
- "Ketamina na myśli samobójcze"
- "Psychoza", "schizofrenia", "halucynacje" i "bezsenność"
- "Choroba afektywna dwubiegunowa" (bipolar)
Cztery dni przed tragedią (20 stycznia 2023 r.) pytała:
Czy da się leczyć socjopatę?" (Can you treat a sociopath?)
Ujawniono również wyszukiwania takie jak "Jak rozciąć sobie gardło, by umrzeć?" czy "Czy można wyłączyć poduszki powietrzne w Kia Sorrento" (model auta, którym jeździła).
Odczyty z Apple Watch zdradziły jej ostatnie ruchy
Prokuratorzy użyli także danych z aplikacji zdrowotnej oraz zegarka Apple Watch Lindsay, aby odtworzyć dokładną linię czasową tragedii. Biegli ujawnili, że tuż przed tragedią tętno kobiety wynosiło zaledwie 57 uderzeń na minutę, co uznano za zaskakująco niskie. Zegarek zarejestrował również, że między godziną 17:03 a 17:38 po południu Lindsay pokonała dwa piętra po schodach w swoim domu – dokładnie wtedy, gdy jej mąż przebywał poza domem.
Gdy Patrick próbował dodzwonić się do żony ze sklepu, ta początkowo nie odbierała. O 17:34 oddzwoniła na 14 sekund, rozmawiając z nim opanowanym głosem. Gdy kilkanaście minut później mężczyzna wrócił do domu, zastał w nim koszmar.
Szokujące notatki w telefonie: "Chcę być autentycznie szczęśliwa"
W pamięci iPhone’a odnaleziono także prywatne notatki pisane przez Lindsay na przestrzeni miesięcy poprzedzających dramat. Kobieta opisywała w nich swoje cierpienie i trudności z wychowywaniem najmłodszego synka:
Jestem smutna i przygnębiona, ponieważ nie potrafię być matką dla mojego trzeciego dziecka tak, jak byłam dla pierwszego. Chcę traktować każde z moich dzieci tak samo... (...) Chcę czuć się szczęśliwa, ale chciałabym czuć się autentycznie szczęśliwa, a nie sztucznie.
Obrońcy Lindsay Clancy podkreślają, że cała historia wyszukiwań dowodzi jedynie ogromnego kryzysu psychicznego i bezskutecznego poszukiwania pomocy w walce z chorobą. Prokuratura z kolei uważa, że dane cyfrowe dowodzą pełnej świadomości i skrupulatnie zaplanowanego morderstwa.
Proces wciąż trwa, a opinia publiczna w USA jest głęboko podzielona.