Uśmiechnięta Melania Trump składa podpis, a Donald ją WYŚMIEWA: "Nie wiem, czy cokolwiek znaczy". Mąż roku? (ZDJĘCIA)
Donald i Melania Trumpowie pojawili się razem w Ogrodzie Różanym Białego Domu, by podpisać nowe rozporządzenie. Choć pierwsza dama zachwycała nienagannym uśmiechem i dopracowaną stylizacją, jej mąż nie odmówił sobie uszczypliwości prosto do mikrofonu. Tytuł "męża roku" raczej mu nie grozi, ale Melania po raz kolejny udowodniła, że potrafi wyjść z twarzą z każdej sytuacji.
Uśmiechnięta Melania Trump składa podpis, a Donald ją WYŚMIEWA: "Nie wiem, czy cokolwiek znaczy". Mąż roku? (ZDJĘCIA)
Donald Trump z pewnością nie zasłużył tym razem na miano "męża roku". Podczas oficjalnego wystąpienia w Waszyngtonie prezydent USA postanowił publicznie zażartować ze swojej małżonki, stawiając ją w dość niezręcznym położeniu na oczach zgromadzonych gości i fotoreporterów. Melanii nie pozostało nic innego, jak zachować zimną krew i po prostu szeroko się uśmiechać. Pierwsza dama prezentowała się zresztą bezbłędnie – z nienagannie ułożonymi, jasnymi pasmami włosów i promiennym makijażem, ubrana w elegancką, szaro-czarną marynarkę, skupiała na sobie wszystkie spojrzenia i z pełnym opanowaniem znosiła dowcipy męża.
Okazją do wspólnego wyjścia pary prezydenckiej było uroczyste podpisanie rozporządzenia wykonawczego w Ogrodzie Różanym przed Białym Domem. Wydarzenie miało wyjątkowo doniosły charakter - Donald i Melania połączyli siły, aby powołać specjalny zespół zadaniowy oraz utworzyć nowe biuro do spraw zdrowia kobiet w strukturach Narodowych Instytutów Zdrowia. Choć sprawa dotyczyła kluczowych programów medycznych i badań nad zdrowiem Amerykanek, powaga chwili nie powstrzymała gospodarza Białego Domu przed wtrąceniem swoich trzech groszy.
Gdy przyszedł moment, w którym Melania Trump miała złożyć swój podpis na dokumencie, Donald Trump postanowił rozbawić zebranych dość specyficznym komentarzem. Rozglądając się po widowni, rzucił: "Nie wiem, czy jej podpis cokolwiek znaczy", wywołując głośny śmiech wśród publiczności. Pierwsza dama nie dała się jednak wyprowadzić z równowagi. Składając podpis na papierze, bez wahania i z uśmiechem na twarzy odparowała mężowi: "Twój jest najważniejszy."