W "Milionerach" padło pytanie za MILION! Joanna ZREZYGNOWAŁA z dalszej gry. A wy znalibyście odpowiedź?

Zulaz
W "Milionerach" padło pytanie za MILIONW "Milionerach" padło pytanie za MILION
Źródło zdjęć: © AKPA, Instagram

W "Milionerach" padło upragnione pytanie za MILION ZŁOTYCH! Zuzanna Janusz z Warszawy szła przez teleturniej jak burza, a Hubert Urbański przed kamerami zdążył już nawet wypisać czek z sześcioma zerami. Choć uczestniczka usłyszała finałowe, podchwytliwe pytanie z fizyki, postanowiła nie kusić losu i zrezygnowała z ryzyka. Ostatecznie opuściła studio z imponującą kwotą 500 tysięcy złotych. Znamy treść pytania, które zdecydowało o końcu gry.

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Emocje w studiu "Milionerów" na antenie Polsatu sięgnęły absolutnego zenitu. Zaledwie na początku października widzowie z zapartym tchem śledzili losy Agnieszki Bławuciak ze Świebodzina, która po usłyszeniu pytania o "morszkulce" wolała nie ryzykować i zabrała do domu 500 tysięcy złotych. Tym razem przed ostateczną próbą stanęła Zuzanna Janusz z Warszawy. Zawodniczka w środowym odcinku zaprezentowała imponującą wiedzę oraz stalowe nerwy, dzięki czemu w czwartek, 5 listopada, zasiadła naprzeciwko Huberta Urbańskiego, by powalczyć o najwyższą stawkę w polskiej telewizji.


WIDEO
TYLKO NA PUDELKU: Joanna Przetakiewicz popiera wyższe podatki dla bogatych Polaków: "Wszędzie tak jest. I tak być powinno, bo kto ma je płacić?"

Droga warszawianki do finałowego pytania była pełna napięcia, a kluczowy okazał się przedostatni etap gry. W starciu o gwarantowane 500 tysięcy złotych Zuzanna Janusz musiała zmierzyć się z pytaniem z geograficzno-kulturowej wiedzy o świecie. Prowadzący przeczytał: "Oficjalnym zwierzęciem narodowym Szkocji jest: A. lew, B. jednorożec, C. orzeł, D. jeleń". Uczestniczka nie dała się zwieść pozorom i bez wahania wskazała wariant B. jednorożec. Ta poprawna odpowiedź zapewniła jej pół miliona na koncie i przepustkę do elitarnego pytania numer dwanaście.

W "Milionerach" padło pytanie o milion. Jak poradziła sobie Zuzanna Janusz?

W studiu natychmiast zapachniało wielką historią, a Hubert Urbański nie krył ekscytacji nadzwyczajnym biegiem wydarzeń.

To chyba musi być miłe uczucie mieć pół miliona i czekać na pytanie za milion? - zagaił gospodarz.

Przerażające. Presja, presja. Nie dowierzam - odparła uczestniczka.

Urbański postanowił jeszcze bardziej podgrzać atmosferę i sięgnął po rekwizyt, na który czekają wszyscy fani programu.

Jesteśmy w obliczu takiego momentu, że za chwilę możesz odpowiedzieć na pytanie za milion, posypie się konfetti, ja wypiszę czek i będziesz bogatsza o milion zł. (...) Mogę ten czek wypisać teraz i czekać tylko na poprawną odpowiedź - zapowiedział, unosząc wypisany czek w stronę obiektywów.

Dziś zobaczyliśmy ostateczne rozstrzygnięcie gry Zuzanny Janusz. Finałowe pytanie za milion złotych brzmiało: "Samolot lata między miastami A i B ze stałą prędkością względem powietrza. Jeśli wzdłuż trasy będzie wiać stały wiatr, to łączny czas lotu tam i z powrotem: A: Skróci się B: Nie zmieni się C: Zależy od siły wiatru D: Wydłuży się". Uczestniczka stanęła przed życiowym dylematem: zaryzykować zdobyte wcześniej pół miliona czy walczyć o pełną pulę?

Zuzanna po dłuższej chwili namysłu zdecydowała się nie ryzykować gigantycznej sumy i podziękowała za dalszą grę. Tym samym opuściła studio z czekiem na 500 tysięcy złotych, powtarzając zachowawczy manewr swojej poprzedniczki z października.

Chwilę później okazało się, że był to najlepszy możliwy ruch. Uczestniczka przyznała bowiem, że gdyby musiała strzelać, zaznaczyłaby wariant B ("Nie zmieni się"). Prawidłową odpowiedzią było tymczasem D: Wydłuży się (z praw fizyki wynika, że czas stracony pod wiatr jest zawsze większy niż czas zyskany z wiatrem). Rezygnacja ocaliła więc jej fortunę.

Milionerzy
Milionerzy © Instagram
Milionerzy
Milionerzy © Instagram
Milionerzy
Milionerzy © Polsat
Milionerzy
Milionerzy © Polsat
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą