Goss
|
aktualizacja

Weronika Marczuk szczerze o macierzyństwie: "Miałam problem z donoszeniem ciąży. POCHOWAŁAM DWOJE DZIECI"

98
Podziel się

Celebrytka udzieliła intymnego wywiadu, w którym opowiedziała o długiej i trudnej drodze do bycia matką. "Tyle w życiu przeszłam, że niczego się już nie boję" - przyznaje.

Weronika Marczuk dwukrotnie poroniła.
Weronika Marczuk dwukrotnie poroniła. (East News)

Weronika Marczuk wiele lat temu zniknęła z polskiego show biznesu i zamieszkała na stałe w Kijowie. Celebrytka powróciła na łamy rodzimych mediów dopiero w październiku zeszłego roku, gdy ogłosiła, że spodziewa się dziecka i planuje powrót do Polski. W rozmowie z Pudelkiem Marczuk zdradziła wtedy, że ojcem dziewczynki jest jej wieloletni partner i planują nadać jej imię Anna.

Od czasu ogłoszenia informacji o ciąży Weronika Marczuk ponownie udziela wywiadów i gości w polskich mediach. Jednocześnie celebrytka nigdy nie ukrywała, że droga do macierzyństwa była dla niej ogromnym wyzwaniem. Szczegółami podzieliła się swego czasu w wywiadzie dla Dzień Dobry TVN, gdzie przyznała, że szczególnie trudne było dla niej pierwsze pięć miesięcy ciąży.

Teraz Weronika Marczuk udzieliła kolejnego wywiadu, w którym również zdobyła się na szczere wyznania. W rozmowie z dziennikarką serwisu eDziecko.pl celebrytka ponownie opowiedziała o tym, jak czuje się w ciąży. Niestety jej doświadczenia są zupełnie inne, niż zapewnienia wielu blogerek parentingowych...

"Od początku źle się czułam, a teraz lekarz doradził, żebym leżała. Ponad pięć miesięcy miałam mdłości. Nie mogłam normalnie jeść i pić. Nie smakowała mi woda, bo powodowała jeszcze większe mdłości. Mogłam pić małymi łyczkami wodę naturalnie gazowaną, w smaku przypominającą wody z uzdrowiska. Musiała być też bardzo zimna, żebym przełknęła. Jadłam dużo owoców, żeby się nie odwodnić" - wspomina Weronika.

W wywiadzie celebrytka przyznała też, że walczyła o zajście w ciążę łącznie przez 7 lat. Jej droga do macierzyństwa była na dodatek wyjątkowo wyboista, bo w trakcie rozmowy Marczuk wyznała, że wcześniej dwukrotnie poroniła. Teraz pracuje nad książką, która ma być formą pomocy dla osób w podobnej sytuacji.

"Piszę książkę dla osób, które mają trudności z zachodzeniem w ciążę albo nie radzą sobie ze stratą dziecka. Ja zachodziłam w ciążę, ale miałam problemy z ich donoszeniem. Pochowałam dwoje dzieci. To jest strasznie trudny temat i wiem, że w takich momentach wiele kobiet i mężczyzn czuje się bezradnych. Potrzebują wsparcia. Jedni podnoszą się po tym, a inni nie" - wyznała smutno.

Weronika Marczuk uważa też, że wciąż mamy dużo do zrobienia w kwestii edukacji na temat tego zjawiska.

"Za mało jesteśmy wyedukowani w tej dziedzinie, będzie w niej dużo praktycznych i nieznanych powszechnie informacji, mity i prawdziwe historię z życia. Po stracie dzieci, gdy byłam w szoku, jeszcze w szpitalu uratował mnie psychicznie lekarz. Starszy człowiek, który wziął mnie na godzinną rozmowę w gabinecie. Trzymając za rękę mówił, że oddał życie, żeby pomagać kobietom zachodzić w ciążę, rodzić dzieci, uszczęśliwiać te rodziny. W pewnym momencie powiedział: "Uwierz mi, że wiem, co może pomóc ci najbardziej. Jeśli będziesz postępować zgodnie z tradycją i jak większość pozwolisz sobie na żałobę, na wchodzenie w ból, to jest to pewna droga, że się nie pozbierasz. Od dzisiaj nikogo nie słuchasz, nie zwracasz uwagi na nic tylko żyjesz w pełni"

Spodziewaliście się, że było jej aż tak ciężko?

KOMENTARZE
(98)
Mmm
miesiąc temu
Nie ona jedna ma problemy. Ja byłam w ciąży 5 razy, rodziłam 3 razy a dzieci mam tylko 2.
Gość
miesiąc temu
To ona nie siedzi w pierdlu??
beee
miesiąc temu
niech ona się już bardziej nie kompromituje
Woon
miesiąc temu
Zaczynała w striptizie i Czarek ja przygarnął, ale szybko się przekonał ze to bladz. Potem poszła w lapowkarstwo. Nie chcemy tu więcej tej kryminalistyki. Niech siedzi na ukrainu!
ehhhh
miesiąc temu
to ZERO jeszcze śmie się pokazywać publicznie ?
Najnowsze komentarze (98)
Anna
miesiąc temu
Ja też byłam już w ciąży 7 razy, 5 razy poroniłam, rodziłam 2 razy, a mam tylko jednego synka w domu, drugiego odwiedzam na cmentarzu ;( :( I walczę dalej o swoje szczęście. Bo marzę o jeszcze jednym dziecku Może kiedyś mi się to uda.
Gosc
miesiąc temu
Jaka ona biedna. Czy ona sadzi, ze jej brzuch kogos w Polsce interesuje? Niech do ukrainskich brukowcow idzie, tylko tam jest nieznana.
Kobieta
miesiąc temu
Uwierz mi, że wiem, co może pomóc ci najbardziej. Jeśli będziesz postępować zgodnie z tradycją i jak większość pozwolisz sobie na żałobę, na wchodzenie w ból, to jest to pewna droga, że się nie pozbierasz. Od dzisiaj nikogo nie słuchasz, nie zwracasz uwagi na nic tylko żyjesz w pełni" Co za bzdury pani opowiada?!!!! Pozwolenie sobie za żałobę po stracie dziecka to coś co pomaga poukładać sobie życie po poronieniu. Opowiadanie takich glupstw powoduje tylko tyle że kobiety nie mówią o tym co przeżywają!!!!!!
Gosc
miesiąc temu
Powinna odpowiadac karnie, a nie zalic sie, ze x brzuchem chodzi
straszne
miesiąc temu
widac coraz wieksza promocja Ukrów u nas ;)
Jan S.
miesiąc temu
A te dzieci wiedziały o tym ?
Gość
miesiąc temu
Żałoba jest potrzebna, bez niej nie ruszy się dalej
Marysia
miesiąc temu
mówcie co chcecie ale Weronika do Czarnak pasowała bardzo a ta poznana w pociągu nie bardzo i na siłę.
Sophie
miesiąc temu
Życie płata nam przeróżne figle i nasze plany mają się nijak do rzeczywistości. Nie krytykujcie tej kobiety, bo nikt z Was nie był w jej butach i nawet mili nie przeszedł. Z zarzutów ją oczyszczono, a sławny pan Tomek, który ją w tą wplątał sam skończył z zarzutami, w pośpiechu zakończył służbę, a później usunięto go z sejmu. Każda kobieta, która straciła dziecko w czasie ciąży złego słowa nie powie, bo wie jaki to ból i cierpienie, ile łez przelanych. Szanujcie się ludzie. Pozdrawiam wszystkich (niezależnie od wieku, płci czy poglądów politycznych) Miłego dnia
L...
miesiąc temu
Życie jest niesprawiedliwe. Patologia rozmnaża sie bez problemu a fajni. inteligentni ludzie często mają problemy nawet z jednym dzieckiem
lizak
miesiąc temu
Ależ to ładna kobieta. Nowa żona Pazury, choc pewnie po stu przeróbkach i ze dwadzieścia lat młodsza, to i tak jej do pięt nie dorasta.
Antyfan
miesiąc temu
Książkę wyda... serio... w swoim kraju niech wydaje
Marti
miesiąc temu
Ja od początku roku żyłam ze świadomością martwego płodu w macicy, wczoraj w warunkach szpitalnych poroniłam. Dramatem są procedury medyczne w takich przypadkach, Polska tak walczy o nienarodzone dzieci utrudniając pomoc w takich przypadkach jak moj! Bezradność, brak rzetelnych informacji i straszna biurokracja.
Wrt
miesiąc temu
Fajna, zaradna kobieta! Uwielbiam ją. A tego, co przeszła bardzo współczuję. Trzymam kciuki, za p. Weronikę i dzidzię.
...
Następna strona