Wersow i Friz zbudowali w polskim internecie imperium. Choć nie mają jeszcze 30-stki, na ich kontach gromadzą się miliony. Przez lata Sowa i Wiśniewski byli w stałym kontakcie ze swoim licznym gronem odbiorców: czy to na Instagramie, czy na YouTube. Jednak dość nagle, na początku lipca, zniknęli...
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Wersow planuje ślub z Frizem już w przyszłym roku
Wersow i Friz zniknęli z sieci. Internauci mają swoje teorie
Już po kilku dniach stało się to podejrzane dla wiernych fanów Werki i Karola. Tym bardziej, że sieć obiegło zdjęcie, na którym dostrzec można influencerską parę na lotnisku. Wówczas internauci zaczęli spekulować o ich możliwym ślubie. Wiadomo bowiem, że Sowa planowała taką uroczystość właśnie na 2025 rok i chciała też, aby ceremonia odbyła się za granicą.
Minęły jednak kolejne tygodnie, a u Wersow i Friza wciąż cisza. "Tiktokowi detektywi" wzięli się więc do pracy i przeanalizowali tekst ostatniej piosenki Weroniki. Okazuje się, że to właśnie tam może ukrywać się odpowiedź na ich nagłe zniknięcie z przestrzeni publicznej. W utworze "Tu i teraz" Sowa śpiewa:
Tylko z Tobą mam, to, czego nie mam. W ciągłym biegu świat trochę nas pozmienia. Między Żabką a stacją pogubiłam plan. Czas na nowy etap — od dziś będę offline.
Piosenka została wydana dokładnie 6 lipca, czyli wtedy, gdy Werka i Karol przestali publikować jakiekolwiek posty. Dodatkowo w utworze słyszymy też fragment: Złapmy oddech i wyjedźmy gdzieś na miesiąc.
Wydaje się więc, że w ten sposób Wersow chciała przekazać, że planuje na jakiś czas odciąć się od mediów społecznościowych i zawiesić karierę influencerki. Co jednak ze ślubem? Te plotki nadal krążą po TikToku...