Zdenerwowany Dariusz K. w sądzie

Nawet nie spojrzał na żonę. Biegły wykazał, że oskarżony musiał często zażywać kokainę, w tym około półtorej godziny przed tym, jak wsiadł do samochodu.

Dzisiaj odbyła się kolejna rozprawa Dariusza K. w sprawie śmiertelnego potrącenia kobiety w lipcu zeszłego roku. Były mąż Edyty Górniak tym razem nie wyglądał na spokojnego. Idąc na salę sądową ze zdenerwowania nawet nie spojrzał na swoją drugą żonę Izę.

Jego strach okazał się uzasadniony. Wiadomo już, że biegli obalili jego linię obrony udowadniając, że oskarżony nie mógł zażywać narkotyku na dzień przed tragicznym wypadkiem. Potwierdzili tym samym, że przyjął kokainę na krótko przed tym, jak wsiadł do samochodu.

Dodatkowo biegły wykazał, że stężenie narkotyku we krwi wskazuje na to, że oskarżony musiał często zażywać kokainę. Zdecydowanie nie była to jednorazowa dawka.

Zobaczcie, jak zdenerwowany wchodził do sali rozpraw.

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą