Zrelaksowana Anita Włodarczyk nadaje w kostiumie kąpielowym z pokładu wycieczkowca. "Nie samym zwiedzaniem człowiek żyje" (ZDJĘCIA)
Anita Włodarczyk postanowiła naładować baterie z dala od rygorystycznych treningów. Wybitna polska lekkoatletka wybrała się w luksusowy rejs po Oceanie Atlantyckim, a zdjęciami z błogiego odpoczynku chętnie dzieli się ze swoimi fanami.
Zrelaksowana Anita Włodarczyk nadaje w kostiumie kąpielowym z pokładu wycieczkowca. "Nie samym zwiedzaniem człowiek żyje" (ZDJĘCIA)
Na co dzień widzowie przywykli do widoku Anity Włodarczyk w sportowym stroju, gdy z niesamowitą siłą i skupieniem posyła młot na rekordowe odległości w walce o najwyższe trofea. Wielokrotna mistrzyni olimpijska doskonale jednak wie, że w życiu profesjonalnego sportowca równie ważny co morderczy trening jest odpowiedni i jakościowy odpoczynek. Właśnie dlatego sportsmenka postanowiła zafundować sobie urlop z prawdziwego zdarzenia.
Tym razem wybór padł na luksusowy rejs na pokładzie "Wonder of the Seas", jednego z największych statków wycieczkowych na świecie. Włodarczyk z radością relacjonuje swój wyjazd w mediach społecznościowych, publikując kadry, na których w strojach kąpielowych korzysta z uroków wielkiego wycieczkowca – pływa w basenach z widokiem na bezkresną wodę, wygrzewa się w jacuzzi i wyleguje na pokaźnych, okrągłych leżakach.
Życie na Oceanie Atlantyckim ma swoje uroki! Trochę słońca, trochę basenu, jacuzzi, wygodny leżak i nagle człowiek zapomina, jaki mamy dzień tygodnia! – napisała rozbawiona lekkoatletka pod najnowszą fotorelacją.
Gigantyczny statek oferuje pasażerom ogrom rozrywek, jednak utytułowana sportsmenka nie ukrywa, że podczas tego konkretnego wyjazdu postanowiła wrzucić na luz i oddać się czystemu relaksowi.
Na Wonder of the Seas atrakcji nie brakowało, ale między odkrywaniem kolejnych zakątków statku znalazł się też czas na odrobinę błogiego lenistwa. Bo przecież nie samym zwiedzaniem człowiek żyje! – zaznaczyła z przymrużeniem oka.
Zobacz: Anita Włodarczyk wyznała, dlaczego nie ma męża. Wspomniała także o potomstwie: "Nie narzekam"
W dalszej części instagramowego wpisu Anita pozwoliła sobie na drobną refleksję. Przyznała, że coraz mocniej docenia chwile, kiedy nie gonią jej terminy zawodów i sztywny, narzucony z góry grafik.
A tak już całkiem serio… coraz bardziej doceniam takie momenty. Bez pośpiechu, bez napiętego planu, za to z pięknym widokiem na ocean i czasem, który można po prostu wykorzystać po swojemu. Trochę aktywności, trochę odpoczynku i mnóstwo pięknych wspomnień. Taki balans zdecydowanie lubię! – podsumowała Włodarczyk.
Trzeba przyznać, że na opublikowanych zdjęciach gwiazda sportu wręcz promienieje. Zazdrościcie jej takich widoków?
