Rodzina Steczkowskich od lat znajduje się w centrum zainteresowania rodzimych mediów. Choć zdecydowanie największą popularnością i statusem megagwiazdy cieszy się Justyna, to jej liczne rodzeństwo również nie pozostaje w cieniu. Siostry słynnej wokalistki z powodzeniem rozwijają własne ścieżki zawodowe, artystyczne oraz cieszą się oddanym gronem fanów, od czasu do czasu dzieląc się w mediach osobistymi, poruszającymi historiami z przeszłości.
Najstarsza z rodzeństwa, Agata Steczkowska, w 2018 r. przedstawiła niezwykłe losy swoich rodziców w głośnej publikacji "Steczkowscy. Miłość wbrew regule. Osobista biografia rodziny". To właśnie tam ujawniła, że Stanisław Steczkowski, zanim został głową wielodzietnej rodziny, pełnił posługę kapłańską. Jego życie całkowicie odmieniło spotkanie z Danutą, która śpiewała w prowadzonym przez niego kościelnym chórze. Głębokie uczucie okazało się silniejsze od celibatu. Co ciekawe, Agata przyszła na świat w okresie, kiedy jej ojciec formalnie wciąż jeszcze był duchownym. Dopiero po jej narodzinach Stanisław ostatecznie zrezygnował z kapłaństwa, a para doczekała się kolejnej ósemki dzieci.
Justyna Steczkowska o ojcu, który porzucił kapłaństwo: "Nie wstydził się tego"
Tak Agata Steczkowska dowiedziała się, że jest dzieckiem księdza
Teraz artystka postanowiła wrócić do tych poruszających wspomnień z dzieciństwa w podcaście "Przełomy" prowadzonym przez Monikę Richardson. W szczerej rozmowie Agata Steczkowska opowiedziała o momencie, w którym jako dorastająca dziewczynka niespodziewanie odkryła sekret z przeszłości swojego ojca. Jak sama dziś przyznaje, zderzenie z tą skomplikowaną prawdą i reakcją otoczenia było dla niej niezwykle wymagającym oraz trudnym emocjonalnie przeżyciem.
Dowiedziałam się o tym, jak miałam 14 lat. Właśnie przeprowadziliśmy się z Rzeszowa do Stalowej Woli i tam jakaś pani na ulicy właśnie zaczęła mnie tak brzydko nazywać, wyzywać i w ogóle była bardzo niegrzeczna. Wtedy przyszłam do mamy i powiedziałam, że taka sytuacja nastała. Mama powiedziała, że nie jestem żadnym dzieckiem grzechu, jak mnie to pani nazwała, tylko żebym zapamiętała na całe życie, że jestem dzieckiem miłości. I to mi wystarczyło. To mi wystarczyło, żeby przestać się tym wszystkim przejmować. To nie mój problem.
Decyzja Stanisława i Danuty niosła za sobą poważne konsekwencje. Przez wiele lat małżonkowie musieli zmagać się z ogromnym ostracyzmem społecznym oraz chłodem ze strony kościelnych hierarchów. Z powodu formalnych przeszkód i niechęci instytucji zakochani musieli czekać ponad 30 lat na ślub kościelny. Mimo rzucanych pod nogi kłód, rodzicom Agaty udało się stworzyć ciepły, pełen wzajemnego szacunku dom, o czym artystka mówi z wielką dumą.
Moi rodzice są nie tylko kochani przeze mnie, co jest oczywiste, ale też podziwiam ich za wiele, wiele rzeczy, które w życiu potrafili, którym w życiu potrafili dać opór, ale taki spokojny. Na przykład w moim domu w ogóle nigdy nic się nie mówiło złego ani na edukacji, ani na nauczycieli. Sami byli też nauczycielami. Tato był dyrygentem tak jak ja i nigdy nie wolno było nic do nauczyciela powiedzieć złego. Na kościół też nigdy ani jednego złego słowa do śmierci nie powiedział.
Zobacz także: Starsza siostra Justyny Steczkowskiej CHŁODNO o relacjach z rodzeństwem: "NIE MAM WIĘZI z moim rodzeństwem"