Agnieszka Hyży jest wstrząśnięta historią 25-latki, która poddała się eutanazji: "Dziś zaczyna się dyskusja o tym, kiedy pomoc przychodzi za późno"
25-letnia Noelia Castillo Ramos z Hiszpanii przeszła eutanazję, decyzję popartą przez sądy po długiej batalii prawnej. Historię jej cierpienia i walki o autonomię na swoim profilu opisała zdruzgotana losem młodej kobiety Agnieszka Hyży. "Bardzo mnie to poruszyło...".
W 2022 roku życie Noelii Castillo Ramos zmieniło się nieodwracalnie. Stała się ofiarą brutalnego gwałtu zbiorowego, który doprowadził ją do próby samobójczej. Skutkiem upadku z piątego piętra było trwałe porażenie i zależność od wózka inwalidzkiego. Noelia od lat zmagała się z cierpieniem fizycznym i psychicznym. W 2024 roku złożyła wniosek o eutanazję. Pomimo sprzeciwu ojca, który twierdził, że nie jest ona zdolna do podejmowania takich decyzji, sądy przyznały jej prawo do zakończenia życia.
26 marca Noelia poddała się eutanazji w szpitalu w Sant Pere de Ribes. Decyzja ta była poprzedzona wielomiesięczną walką o uznanie jej woli. Do końca życia towarzyszyła jej matka, mimo własnych wątpliwości. Zabieg przeprowadzono zgodnie z hiszpańskim protokołem medycznym, co wywołało nastroje zarówno poparcia, jak i sprzeciwu ze strony społeczeństwa oraz organizacji religijnych. Ojciec, wspierany przez grupę Christian Lawyers, nie zdołał zatrzymać procesów sądowych.
Agnieszka Hyży o wyprawce szkolnej dla córki. Mówi o rodzinnym spotkaniu
Od 2021 roku eutanazja jest legalna w Hiszpanii dla osób doświadczających nieuleczalnego cierpienia. Historia Noelii Castillo Ramos uruchomiła szeroką debatę o etyce, prawie do autonomii i sposobach wsparcia osób cierpiących psychicznie i fizycznie. Przypadek Hiszpanki przywołała na swoim profilu instagramowym Agnieszka Hyży, publikując przepełniony goryczą post. Celebrytka nie ukrywa, że jest wstrząśnięta losem młodej kobiety.
Nie wiem, czy słyszeliście... Dziś mówi o tym cały świat i nie milczy - napisała prezenterka. Milczał wtedy, gdy kobieta była gwałcona, straumatyzowana, próbowała odebrać sobie życie, stała się osobą niepełnosprawną i walczyła o jedno... żeby jej cierpienie się skończyło. To już szersza dyskusja. Nie tylko o samej eutanazji, ale o tym, co może do niej doprowadzić. Bardzo mnie to poruszyło...
Historia, która wczoraj o godzinie 18:00 znalazła swój kres... dla niej. Dostała zgodę, żeby odejść zgodnie z protokołem obowiązującym w Hiszpanii. Ale czy zgodnie z tym, co naprawdę powinno wydarzyć się wcześniej? To historia dziewczyny, która nie "wybrała śmierci" w prostym sensie. Ona przez lata walczyła o życie, które przestało być do uniesienia. Dziś zaczyna się dyskusja... głośna i niewygodna. O tym, kiedy pomoc przychodzi za późno - zakończyła.