Szpital uniemożliwił przyjaciółce 25-letniej Noelii zobaczenie się z nią przed śmiercią. "Chciałam spróbować przekonać ją, żeby zmieniła zdanie"
Przyjaciółka 25-letniej Noelii bezskutecznie próbowała dostać się do jej sali na chwilę przed eutanazją. Kobieta chciała po raz ostatni porozmawiać z przyjaciółką i przekonać ją do zmiany decyzji. Zgodnie z procedurami, służby nie mogły na to pozwolić.
Sprawa 25-letniej Noelii odbiła się szerokim echem w mediach. W czwartek, po godzinie 20, młoda kobieta zmarła w wyniku przeprowadzonej eutanazji. Jak podaje RTVE Noticias, sama procedura trwała około kwadransa i została wykonana zgodnie z obowiązującymi w Hiszpanii standardami medycznymi.
Decyzja kobiety wywołała intensywną debatę publiczną. Według informacji dziennika El País, Noelia przez długi czas zabiegała o możliwość zakończenia życia, a ostatecznie sąd przyznał jej takie prawo. Jej ojciec podejmował próby zablokowania procedury, natomiast matka chciała być przy córce w jej ostatnich chwilach.
Warto przypomnieć, że Noelia była częściowo sparaliżowana i poruszała się na wózku inwalidzkim - był to skutek poważnych obrażeń, jakich doznała podczas wcześniejszej próby samobójczej. W 2022 roku padła również ofiarą brutalnego gwałtu zbiorowego, co dodatkowo wpłynęło na jej dramatyczną sytuację życiową.
Tak wygląda grób Bożeny Dykiel
Przyjaciółka chciała zobaczyć się z 25-letnią Noelią przed jej śmiercią
Jak donoszą hiszpańskie media, na zaledwie godzinę przed śmiercią Noelii, jej przyjaciółka stała przed szpitalem w Barcelonie, próbując dostać się do pokoju młodej kobiety, aby powstrzymać procedurę. Zgodnie z relacją serwisu Okdiario, kordon bezpieczeństwa odmówił jej wejścia, utrzymując ją w izolacji w ostatniej godzinie życia Noelii, zgodnie z obowiązującymi zasadami.
Chciałam spróbować przekonać ją, żeby zmieniła zdanie - mówiła ze łzami w oczach Carla Rodríguez w ekskluzywnej rozmowie dla Okdiario, po tym jak policja uniemożliwiła jej wejście do sali.
Kobiety znały się jeszcze ze szkoły Santa Eulalia - były koleżankami od dzieciństwa. Jak wspomina Carla przed wejściem do kliniki, kontakt urwał się "gdy Noelia została przeniesiona do innej placówki". Gdy jednak dowiedziała się z mediów o tragicznym finale, bez wahania przyjechała do szpitala, zdecydowana porozmawiać z przyjaciółką i "uratować jej życie". Carla przyszła wraz ze swoją sześcioletnią córką, która również porusza się na wózku inwalidzkim.
Noelia przeszła naprawdę bardzo, bardzo wiele - powtarzała przez łzy.
Po kolejnych odmowach ze strony szpitala i zablokowaniu dostępu przez służby porządkowe, Carla zostawiła odręcznie napisaną kartkę dla Noelii, informując jej matkę -stojącą po drugiej stronie drzwi - że chce się z nią spotkać i wrócić do domu, oferując swoją przyjaźń i wsparcie w przejściu przez tę trudną sytuację.
Zobacz także: Małżeństwo z Holandii poddało się PODWÓJNEJ EUTANAZJI. Spędzili ze sobą ponad PÓŁ WIEKU.
Gdzie szukać pomocy?
Jeśli znajdujesz się w trudnej sytuacji i chcesz porozmawiać z psychologiem, dzwoń pod bezpłatny numer 116 123 lub 22 484 88 01. Listę miejsc, w których możesz szukać pomocy, znajdziesz też TUTAJ.