Agnieszka Hyży od lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiej telewizji. Dziennikarka i prezenterka związana z Telewizją Polsat dała się poznać widzom jako prowadząca liczne programy rozrywkowe, festiwale oraz wydarzenia kulturalne. Poza pracą przed kamerą prężnie działa jako bizneswoman oraz aktywnie prowadzi swoje profile w mediach społecznościowych, gdzie chętnie dzieli się urywkami z życia zawodowego i prywatnego.
Zobacz: Agnieszka Hyży pozuje z SYNAMI Grzegorza, świętując... Dzień Bliźniaków. "PRZEROŚLI MNIE" (FOTO)
W swoim najnowszym wpisie na Instagramie gwiazda postanowiła poruszyć niezwykle ważny i palący temat, jakim jest internetowy hejt. Prezenterka zwróciła uwagę na to, że zjawisko to całkowicie wymyka się spod kontroli, przybierając coraz bardziej agresywne, ordynarne i wulgarne formy, na które społeczeństwo zaczyna niebezpiecznie obojętnieć.
WIDEOAgnieszka Hyży mówi o kulisach ślubu Cichopek i Kurzajewskiego. Goście usłyszeli prośbę od pary młodej
Agnieszka Hyży obnaża hejterów. Pokazała obrzydliwe wiadomości
Dziennikarka zdecydowała się na odważny krok i opublikowała cytaty przerażających wiadomości, jakie regularnie trafiają na jej profil. Internauci bez żadnych hamulców atakują w nich nie tylko samą gwiazdę, ale uderzają także w jej rodzinę i dzieci, posługując się rynsztokowym językiem
Wy tam pier*olicie się między sobą jak króliki, same dzi*ki; Cycki i rozkraczona pi*da dzi*ki z TVN; Czy twój bachor jest lepszy od innych i ty uważasz że możesz uciec, a inni by mieli walczyć? Czekam na odpowiedź dzi*ko POwska - to tylko niektóre z cytowanych przez nią agresywnych wpisów.
Zobacz także: Agnieszka Hyży radzi "fance", której nie spodobały się jej kadry w stroju kąpielowym. "Zawsze można ZASŁONIĆ OCZY" (FOTO)
Gwiazda zauważa, że poziom brutalności w sieci osiągnął punkt, w którym przestał on na kimkolwiek robić wrażenie. Ludzie potrafią bezkarnie zniszczyć drugą osobę, obrazić jej najbliższych, a na koniec po prostu wyłączyć telefon.
Można nazwać kobietę "dzi*ką". Można obrazić rodzinę. Można pisać o dzieciach. Można poniżyć. Można wykrzyczeć frustrację i zamknąć aplikację. I coraz częściej nawet nikt nie mrugnie.
Prezenterka stanowczo sprzeciwia się usprawiedliwianiu takiego zachowania prawem do własnego zdania. Podkreśla, że granica między konstruktywną krytyką czy odmiennymi poglądami a zwykłym prześladowaniem została drastycznie przekroczona.
To nie jest "inna opinia o mnie". To nie jest "wolność słowa". To jest agresja ubrana w anonimowość i poczucie bezkarności. A my łatwo przechodzimy obok i mówimy: "nie czytaj", "olej", "nie karm". I nie, tu nie chodzi o mnie. Chodzi o to, że codziennie takie wiadomości dostają ludzie, którzy nie mają zasięgów, wsparcia ani grubych warstw ochronnych
W swoim poście prezenterka nawiązała również do sytuacji innego artysty, Ralpha Kaminskiego, który po festiwalu w Opolu musiał zmierzyć się z ogromną falą nienawiści i zapowiedział walkę o swoje dobre imię na drodze prawnej.
Czytałam też w weekend o @ralphkaminski (bardzo Go lubię i szanuję), który po festiwalu w Opolu spotkał się z falą hejtu i opowiedział o tym jak Go to dotknęło, kończąc krótko: "do zobaczenia w sądzie". I pomyślałam sobie, że to już naprawdę dużo mówi o tym, w jakim miejscu jesteśmy.
Na koniec wpisu gwiazda Polsatu zostawiła internautów z bardzo mocnym pytaniem, które powinno skłonić do refleksji każdego, kto czuje się w sieci bezkarny. Zwróciła się bezpośrednio do osób, które piszą tak potworne rzeczy.
Ty i wielu innych zostawiających takie komentarze czy wysyłających anonimowe wiadomości.. powiedział(a)byś to samo komuś prosto w twarz? Bez ekranu. Bez nicku. Bez poczucia, że nic Ci nie grozi. No właśnie.
Post Agnieszki Hyży to ważny głos w dyskusji, która już dawno przestała być tylko internetową debatą, a stała się realną walką o ludzką godność i szacunek.