Agnieszka Hyży relacjonuje wakacje w Świnoujściu z synami Grzegorza. Fajna z nich patchworkowa rodzinka? (ZDJĘCIA)
Sezon urlopowy powoli dobiega końca, a gwiazdy tłumnie chwalą się w sieci kadrami z wakacyjnych wyjazdów. Do tego grona dołączyła właśnie Agnieszka Hyży, która zaprezentowała internautom obszerną relację z rodzinnego zwieńczenia lata.
Agnieszka Hyży relacjonuje wakacje w Świnoujściu z synami Grzegorza. Fajna z nich patchworkowa rodzinka? (ZDJĘCIA)
Choć tegoroczne lato obfitowało u niej w ciągłe podróże, zmieniające się destynacje oraz roszady w rodzinnym składzie, to właśnie polskie morze okazało się idealnym miejscem na wielki finał wakacji. Agnieszka Hyży opublikowała w mediach społecznościowych serię nostalgicznych zdjęć ze Świnoujścia, na których widzimy m.in. rosnącą w oczach gromadkę dzieci odpoczywającą na plaży czy roześmiane kadry przy wspólnym stole. Oprócz 5-letniego Leona towarzyszą jej także synowie Grzegorza Hyżego z małżeństwa z Mają Hyży, 14-letni Wiktor i Aleksander.
Prezenterka z rozczuleniem zauważyła, jak wiele zmieniło się przez ostatni rok - od wzrostu pociech po zupełnie inne rozmowy, które dzisiaj z nimi prowadzi. Jak sama podkreśliła, minione miesiące były pełne intensywnych wyjazdów w różnych konfiguracjach, jednak to właśnie powrót do urokliwego kurortu pozwolił całej rodzinie wreszcie złapać oddech i nacieszyć się swoim towarzystwem. Nie zabrakło też kilku selfie, na których 41-latka pochwaliła się hebanową opalenizną.
Nostalgiczny powrót nad Bałtyk miał dla gwiazdy wyjątkowe, wręcz symboliczne znaczenie. Okazuje się bowiem, że to właśnie w Świnoujściu rok temu rozpoczęła się historia, dzięki której skład rodziny wzbogacił się o cztery łapy: czworonożnego pupila o imieniu Bonzo, który zaliczył właśnie swój oficjalny debiut na plaży.
Poza spacerami wśród hortensji, skokami do basenu i hartowaniem się w chłodnych morskich falach, na wyjeździe nie brakowało też emocjonujących momentów. Agnieszka wyznała z przymrużeniem oka, że wieczory mijały im pod znakiem zaciętych rozgrywek w planszówki. Jak przyznała, wokalne dyskusje, wybuchy śmiechu i rzucane w emocjach deklaracje o rezygnacji z dalszej gry to już wręcz ich stała, urocza tradycja.
Uroczy obrazek?