Tegoroczny Konkurs Piosenki Eurowizji wzbudził wiele emocji, jeszcze zanim poszczególne kraje wybrały swoich reprezentantów. Wszystko za sprawą szeroko dyskutowanego udziału Izraela, który ostatecznie wystartuje w rywalizacji. Z tego powodu część krajów wycofała się z imprezy. Do bojkotu nie dołączyło TVP, a dziś już wiemy, że do Wiednia pojedzie Alicja Szemplińska z utworem "Pray".
Alicja Szemplińska jedzie na Eurowizję: "Wiadomość przyszła W ŚRODKU NOCY. Nie wiem, jak wygląda nasz budżet"
Alicja Szemplińska starła się z dziennikarzem
Przed startem rywalizacji w Wiedniu reprezentanci poszczególnych krajów występują na tzw. pre-party. W sobotę Alicja Szemplińska zaprezentowała się na koncercie w Amsterdamie. Przy okazji wydarzenia wokalistka udzieliła kilku wywiadów, a podczas jednej z rozmów wdała się w wymianę zdań z jednym z przedstawicieli eurowizyjnych mediów.
Musimy porozmawiać o utworze "Pray" - zaczął dziennikarz Wiwibloggs.
Słysząc to, Alicja wypomniała Brytyjczykowi, że wcześniej miał zarzuty wobec rapowej części jej piosenki.
O tak, musimy porozmawiać, kochanie. Słyszałam, że nie podobała ci się moja piosenka - odparła Alicja, a dziennikarz przystąpił do tłumaczeń:
Nie. Uwielbiam zwrotki… dla mnie chodzi o rap. A podczas krajowych eliminacji to właśnie on sprawił, że coś się zepsuło.
Alicja przytaknęła, a później została zapytana o to, czy "Pray" opowiada o jej doświadczeniach.
To osobista opowieść o tym, jak walczę z własnymi demonami i z ludźmi, którzy przez lata próbowali mnie poniżyć. Chodzi o odzyskanie swojej siły. Będziesz na tym koncercie? Mam nadzieję, że zmienisz zdanie, gdy usłyszysz te rapowe wersy na żywo - powiedziała, na co przedstawiciel Wiwibloggs zareagował entuzjastycznie.
Nie mogę się doczekać! Właśnie dlatego Eurowizja jest świetna, bo wszystko się zmienia.
Dobrze poprowadziła rozmowę?
Zobacz także: Doda BRUTALNIE OCENIA szanse Alicji Szemplińskiej na Eurowizji. "Nie sądzę, żebyśmy byli w pierwszej dwudziestce". Miło?