Amber Luke ma wytatuowane 98 proc. powierzchni ciała, WSZCZEPIONE ROGI i rozdwojony język. Tak wyglądała przed metamorfozą (ZDJĘCIA)
Amber Luke z nazywa się najbardziej wytatuowaną kobietą z Australii. Kobieta ma słabość do tatuaży oraz do modyfikacji ciała, którymi chętnie chwali się na Instagramie. Trudno uwierzyć, jak bardzo się zmieniła.
Amber Luke zyskała popularność dzięki licznym i ekstremalnym modyfikacjom ciała. 30-letnia influencerka z Australii ma ciało, które w 98 proc. pokrywają tatuaże. Influencerka w grudniu zeszłego roku deklarowała, że tylko na twarzy ma ich aż 36. Wliczyła w to także tatuaże na gałkach ocznych: na ten niebezpieczny zabieg zdecydowała się aż trzykrotnie.
Amber, znana jako "Dragon Girl" (kobieta smok), konsekwentnie buduje swój wizerunek wokół odważnych modyfikacji. Na jej ciele można znaleźć setki wzorów - różne źródła donoszą, że może mieć ich ponad sześćset. To jednak nie koniec: influencerka zdecydowała się także na rozszczepienie języka (dwukrotne), piercing oraz wszczepienie rogów.
Amber do tej pory poddała się siedmiu zabiegom usuwania tatuaży, jednak zrezygnowała z tego pomysłu, kiedy zobaczyła, jak wyglądałaby bez dziarek w wizualizacji stworzonej przez AI.
Wprowadziłam swoją twarz do ChatGPT i poprosiłam program o usunięcie wszystkich tatuaży. To, co zobaczyłam, było naprawdę okropne. Bardzo się cieszę, że tego nie zrobiłem. Myślę, że ostatecznie robiłam to bardziej dla innych niż dla siebie
Wcześniej Amber wielokrotnie podkreślała, że transformacja była dla niej sposobem na walkę z własnymi demonami. W przeszłości zmagała się z depresją i nie akceptowała swojego wyglądu. Tatuaże i kolejne, coraz odważniejsze metamorfozy miały pomóc jej odzyskać kontrolę nad własnym ciałem i poczuć się lepiej we własnej skórze.
Zbudowałem coś dla siebie [...], zbudowałam imperium miłości własnej, ruch wyrażania siebie, stworzyłem coś znaczącego nie tylko dla mnie, ale dla wielu innych, którzy patrzą na mnie i widzą wzór. Jestem wolna. Żyję swobodnie.Wyglądanie w ten sposób wiązało się kiedyś z paradoksem; ceną do zapłacenia. Ale wiecie – po tylu latach pracy nad sobą [...] zaczęłam zdawać sobie sprawę, że nie chodzi już o reakcję ludzi… liczy się tylko moja. Nauczyłam się nie odpowiadać ostro, nauczyłam się zachowywać jak ktoś, kogo nie obchodzi, jakie jest cudze zdanie. Moja młodsza wersja byłaby tak dumna - jestem z nas dumna
Jeszcze parę lat temu influencerka wyglądała zupełnie inaczej. Poznalibyście ją w tej blondynce?