Paulina Smaszcz zafundowała sobie METAMORFOZĘ: "Nigdy nie miałam długich blond włosów". Zmiana na plus? (FOTO)
Paulina Smaszcz dotychczas prezentowała się w krótkich, zaczesanych do tyłu włosach. Teraz zdecydowała się na ich przedłużenie, co wpłynęło na całkowitą zmianę jej wizerunku. Do twarzy jej w nowej fryzurze?
Paulina Smaszcz dotychczas raczej nie kojarzyła się nam z radykalnymi zmianami wyglądu, a jedyne, co ulegało przeobrażeniom, to wygłaszane przez nią inwektywy w kierunku byłego męża i jego obecnej wybranki serca. Dziś jednak pozwala już sobie jedynie na lekkie uszczypliwości wobec "Maćka Kurzopka", zapewne nie chcąc ryzykować otrzymania kolejnego wezwania do sądu. Prawdopodobnie będą jeszcze mijać się na korytarzach, bowiem ich batalie prawne nie znalazły ostatecznego rozstrzygnięcia.
Dziś "Kobieta Petarda" odrzuca dawne animozje i zwraca się w stronę miłości, tym bardziej że jej związek rozkwita. Zdaje się, że nowy obiekt westchnień Pauliny, którego twarz cały czas ukrywana jest za emotikonami, ma na nią zbawienny wpływ. Nie tylko złagodziła swój przekaz, ale też sprawiła sobie nową fryzurę. Czyżby miała ona symbolizować rozpoczęcie kolejnego etapu życia?
Serowska komentuje wywiad Hakiela i Smaszcz: "Nie ma co walczyć z prawdą. Ludzie mają to w DU*IE"
Paulina Smaszcz nie miała jeszcze tak długich włosów
Mentorka, konferansjerka i mówczyni motywacyjna w jednej osobie obszernie zrelacjonowała swoją wizytę w studiu urody, gdzie doczekała się rewolucji na głowie, profesjonalnego make-upu oraz sesji fotograficznej. Jak sama przyznała, nadszedł "czas Babci Petardy, czas kobiety po przejściach".
Dojrzałam do zmiany, która nie jest ucieczką od przeszłości, ale pięknym otwarciem na wszystko, co nowe, lepsze i wspaniałe. Już może być tylko lepiej i na pełnej petardzie
Efekt końcowy wyraźnie zaskoczył bohaterkę metamorfozy. Paulina Smaszcz po raz pierwszy doczekała się długich, lekko falowanych włosów w jasnym odcieniu, które nadały jej zupełnie nowego blasku. Korzystając z okazji przytoczyła najpiękniejszy możliwy komplement, jaki otrzymała od starszego syna.
A ja patrzę w lustro i nie mogę uwierzyć, że to naprawdę ja. Wciąż ja, ale z innym wnętrzem i marzeniami. Nigdy nie miałam długich blond włosów. Nigdy nie byłam tak gotowa na życie jak teraz. Najbardziej wzruszył mnie jednak głos mojego syna Franka: "Mamo, jestem dumny, że mam taką mamę jak Ty"
Również komentujący upewnili ją w słuszności tej decyzji. Ich zdaniem "Petarda" wizualnie odjęła sobie kilka lat.
Przepięknie, dziewczęco... fenomenalna metamorfoza; Wygląda pani nieziemsko; Nie poznałam! To dobry znak, przecudownie; Wyglądasz zjawiskowo, USA czeka z czerwonym dywanem; Niesamowita zmiana; O wiele młodziej; Metamorfoza 10/10 - czytamy na jej profilu instagramowym.
Faktycznie wyszło jej to na korzyść?