Żona Jerzego Stuhra o pijackim rajdzie męża: "On miał podejście: Nic takiego nie zrobiłem, wypiłem DWA KIELISZKI wina"

Barbara Stuhr wróciła do trudnych chwil u boku Jerzego Stuhra. W podcaście "Faktu" opowiedziała o głośnej sprawie z Krakowa, reakcji męża na medialną burzę po jeździe pod wpływem alkoholu oraz problemach zdrowotnych, które miały wpływać na jego postrzeganie sytuacji.

Barbara Stuhr wraca wspomnieniami do kolizji Jerzego StuhraBarbara Stuhr wraca wspomnieniami do kolizji Jerzego Stuhra
Źródło zdjęć: © KAPiF, YouTube
Ignacy Węgrzyn

Barbara Stuhr była gościem podcastu "Faktu". Podczas rozmowy z Moniką Richardson wróciła do trudnych momentów z życia Jerzego Stuhra. Opowiedziała między innymi o problemach alkoholowych męża. Nie zabrakło również wątku głośnej kolizji z udziałem aktora.

Barbara Stuhr wraca wspomnieniami do kolizji Jerzego Stuhra

Do zdarzenia doszło w październiku 2022 r. Jerzy Stuhr prowadził samochód pod wpływem alkoholu i potrącił motocyklistę w centrum Krakowa. Badanie wykazało 0,7 promila. Żona aktora twierdzi natomiast, że sprawa została przedstawiona w zbyt dramatyczny sposób i próbuje podważać niektóre ustalenia dotyczące zajścia.

Mnie zawołali, bo on był wtedy samochodem: "Basia, przyjedź po samochód, bo mi odebrali prawo jazdy". Tam nie było nawet prochu, nic. Nagle po tym, nie wiem, czy poznał Jurka i wydawało mu się, że zrobi na tym kasę. On raptem przesunął lusterko, a potem powiedział, że się przewrócił, coś sobie zrobił. Chciał podważyć ekspertyzy lekarskie. To się ciągnęło, było prawnie manipulowane - stwierdziła Barbara w "Fakcie".

Odwiedziliśmy groby wybitnych postaci w Krakowie

Barbara Stuhr wspomniała również o problemach zdrowotnych męża. Jak przyznała, Jerzy Stuhr zmagał się z demencją, która wpływała na jego sposób postrzegania rzeczywistości.

On miał takie podejście: "Ja nic takiego nie zrobiłem, wypiłem dwa kieliszki wina". Ja mówię: "Jurek, we Włoszech tak można, oczywiście". On: "Przecież nikomu się nic nie stało". Mówiłam mu też: "Co by powiedział twój tata prokurator, że ty jesteś przeciwko prawu?". Nie dało mu się tego przetłumaczyć, bo już miał demencję - wyznała.

Barbara Stuhr o tym, jak mąż postrzegał całą aferę

Zdaniem żony aktora ten nie potrafił w pełni zrozumieć, że jego zachowanie było błędem i dlaczego wywołało tak dużą reakcję. Trudno było mu przyjąć do wiadomości, że sytuacja, którą sam uważał za mniej poważną, została odebrana przez innych zupełnie inaczej.

Nie rozumiał też tego, że media podchwyciły tę sprawę i że jak raz coś zostanie napisane, to zostaje na zawsze. On nie znał tych mechanizmów. Cierpiał z tego powodu, że został tak osaczony. W jego oczach to była tragedia. (...) Fakt był taki, że wypił te dwa kieliszki wina i nie powinien był wyjechać. Powinien się od razu przyznać. Nie chciało mu przejść przez gardło, w jego zdemenciałej głowie, że zrobił coś bardzo złego, bo we Włoszech tak się jeździ — a on przecież całe życie mieszkał we Włoszech - stwierdziła.

Barbara Stuhr przyznała również, że cała sytuacja odbiła się nie tylko na niej i mężu, ale także na ich synu Macieju. Jak zaznaczyła, to właśnie on miał najbardziej odczuć konsekwencje medialnego zamieszania. Według niej po nagłośnieniu sprawy syn stracił część propozycji zawodowych.

Barbara Stuhr
Barbara Stuhr © YouTube
Jerzy Stuhr
Jerzy Stuhr © KAPiF
Jerzy Stuhr
Jerzy Stuhr © KAPiF
Jerzy Stuhr i Barbara Stuhr
Jerzy Stuhr i Barbara Stuhr © KAPiF
Jerzy Stuhr
Jerzy Stuhr © KAPiF
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą