Trzy lata temu życie Sylwii Peretti wywróciło się do góry nogami. 15 lipca 2023 r. w Krakowie doszło do tragicznego wypadku samochodowego, w którym zginął jej 24-letni syn Patryk. Mężczyzna prowadził auto pod wpływem alkoholu, stracił nad nim panowanie, a w wyniku zdarzenia śmierć poniosło również troje jego pasażerów.
Mąż Sylwii Peretti został aresztowany. Kim jest I czym zajmował się 46-letni przedsiębiorca? (WIDEO)
Po tragedii celebrytka niemal całkowicie wycofała się z życia publicznego. Dopiero w ostatnim czasie zaczęła ponownie udzielać wywiadów przy okazji promocji swojej książki.
Tegoroczna rocznica śmierci Patryka zbiegła się także z kolejnym trudnym okresem w życiu Peretti. Niedawno media obiegła informacja o aresztowaniu jej męża. Mimo osobistych problemów Sylwia pozostaje aktywna w mediach społecznościowych, gdzie otwarcie pokazuje, jak wygląda jej codzienność po stracie syna. Często publikuje również materiały nagrywane na cmentarzu.
Sylwia Peretti odwiedziła grób syna o północy
Tak było również w rocznicę śmierci Patryka. Celebrytka udała się na cmentarz tuż po północy i opublikowała relację prosto znad grobu ukochanego syna. Do nagrania dołączyła opis.
Północ na cmentarzu nie przeraża. Przeraża tylko świat, w którym od trzech lat nie mogę Cię przytulić. Dziś nie boję się już niczego. Bo matka, która przeżyła śmierć własnego dziecka, zna ból większy niż wszystkie ludzkie lęki - napisała.
Na końcu wpisu zwróciła się bezpośrednio do syna.
Od dnia, w którym odszedłeś, przestałam bać się o siebie. Bo największy strach już się spełnił. Tak bardzo Cię kocham, dzieciaku... - wyznała.