Działacze ruchu klimatycznego "Jazda!" oblali sztucznymi odchodami sklep Andziaks w centrum Warszawy oraz jej prywatną posesję. Wybrali się również pod sklep Małgorzaty Rozenek. Obie celebrytki zabrały już głos w sprawie, krytykując aktywistów.
Celem protestu miał być sprzeciw wobec skrajnego konsumpcjonizmu.
Działacze nowo powstałego Ruchu Klimatycznego Jazda! oblali sztucznymi odchodami kilka miejsc powiązanych z celebrytami w Warszawie: to między innymi luksusowe sklepy Andziaks i Rozenek-Majdan w Śródmieściu. Serię akcji przeciwko celebrytom uzasadniają ich odpowiedzialnością za katastrofę klimatyczną i antyspołeczną działalnością - brzmiało oświadczenie działaczy ruchu "Jazda!".
Andziaks na wojnie z aktywistami
Gdy aktywiści protestowali przed domem Andziaks, youtuberka miała przebywać w swojej willi sama z 6-miesięcznym synem.
Czuję się z tym źle, czuję, że moje bezpieczeństwo zostało zaburzone - mówiła Angelika w czwartek wieczorem.
Youtuberka zapowiedziała, że nie zostawi sprawy bez reakcji. Na InstaStory opublikowała oświadczenie pełnomocnika Mateusza Mickiewicza odnoszące się do działań Ruchu Klimatycznego "Jazda!".
W związku ze zdarzeniami mającymi miejsce w dniu 22.07.2026 r., informuję, iż Mocodawcy wyrażają stanowczy sprzeciw wobec nieuprawnionych zachowań działaczy Ruchu Klimatycznego Jazda!, wymierzonych zarówno w ich mienie, jak i dobra osobiste. Zachowania ww. osób doprowadziły do powstania szkód majątkowych, a także wywołały u Mocodawców uzasadnione poczucie zagrożenia. Charakter tych działań wskazuje, że mogły one wyczerpać znamiona czynów zabronionych, stypizowanych zarówno w Kodeksie karnym, jak i innych ustawach - czytamy w oświadczeniu opublikowanym na Instagramie.
W końcowej części oświadczenia pełnomocnik youtuberki zapowiedział dalsze kroki prawne.
W związku z powyższym Mocodawcy podejmą wszelkie przewidziane prawem kroki, zmierzające do ochrony ich interesów oraz dochodzenia odpowiedzialności osób biorących udział w zdarzeniach. Podkreślam, że Mocodawcy nie będą tolerować żadnych działań naruszających ich prawa, bezpieczeństwo i własność - skwitował Mateusz Mickiewicz.