Aneta Zając pokazała zdjęcia sprzed spektakularnej metamorfozy: "Dopiero po chwili dotarło do mnie, że to ja" (FOTO)
Rok temu Aneta Zając zaskoczyła fanów, prezentując po raz pierwszy wyszczuploną sylwetkę. W najnowszym wpisie lżejsza o 18 kg gwiazda wróciła do ostatnich momentów przed metamorfozą, dzieląc się przy okazji osobistą refleksją i serią archiwalnych zdjęć.
Aneta Zając zyskała ogólnopolską popularność dzięki roli w serialu "Pierwsza miłość" i do dziś uchodzi za jedną z najbardziej lubianych postaci polskiego show-biznesu. W odróżnieniu od wielu celebrytów unika medialnych afer i konsekwentnie chroni swoją prywatność. Choć stara się oddzielać życie zawodowe od osobistego, pozostaje w kontakcie z fanami za pośrednictwem Instagrama, gdzie pokazuje wybrane momenty ze swojej codzienności.
W ostatnim czasie aktorka ponownie znalazła się w centrum zainteresowania za sprawą spektakularnej przemiany. W ciągu kilku miesięcy znacząco schudła i wyraźnie poprawiła swoją formę, stając się naczelną "fitnesiarą" rodzimego show-biznesu. Dziś z dumą prezentuje smukłą, wysportowaną sylwetkę. Niedawno wybrała się na wypoczynek na Teneryfę, a relacjami i zdjęciami z urlopu podzieliła się ze swoimi obserwatorami w mediach społecznościowych.
Zobacz: Aneta Zając w bikini nadaje z Teneryfy i chwali się ODCHUDZONĄ sylwetką. Fajnie tam ma? (ZDJĘCIA)
Aneta Zając mówi o terapii i metamorfozie: "Byłam w otyłości pierwszego stopnia"
Aneta Zając pokazała zdjęcia sprzed spektakularnej metamorfozy
W najnowszym instagramowym poście Aneta podzieliła się osobistą refleksją na temat swojej metamorfozy, przyznając, że jeszcze kilkanaście miesięcy temu trudno było jej uwierzyć w jakąkolwiek zmianę. Gwiazda pokazała zdjęcia, które zostały wykonane najpewniej pod koniec 2024 roku, zanim udało jej się zrzucić niemal 20 kilogramów.
Na początku nie poznałam tej osoby z drugiego, trzeciego i czwartego zdjęcia. Dopiero po chwili dotarło do mnie, że to ja. Pokazałam te zdjęcia bliskim. Też mieli wątpliwości. "Przecież Ty tak nie wyglądałaś". "To niemożliwe". Ja widzę kogoś, kto bardzo się starał. Kto próbował funkcjonować, choć w środku było naprawdę ciężko. Kogoś, kto już tracił nadzieję, że uda się coś zmienić. Dziś wiem jedno - udało mi się wyjść z tamtego miejsca. I mam nadzieję, że już tam nie wrócę. Jeśli teraz jest Ci trudno, nie rezygnuj. Zmiana czasem przychodzi powoli
Zobaczcie, jak zmieniła się sylwetka Anety Zając. Przemiana robi wrażenie?