Dziś mija 30 lat od śmierci Andy'ego Warhola (ZDJĘCIA)

Amerykański artysta wywindował puszkę zupy do rangi sztuki i przeprowadził popkulturową rewolucję. Dziś jego muzą byłaby Kim Kardashian?

1 z 10Andy Warhol, Calvin Klein, Brooke Shields i Steve Rubell w Studio 54, 1981

Obraz

W czasach, kiedy Kim Kardashian wydaje albumy ze swoimi selfies, warto pamiętać, że granice między sztuką a światem celebrytów zostały zatarte pół wieku temu. Jednym z prekursorów nurtu pop art był Andy Warhol, który malował puszki zupy i tworzył portrety zaprzyjaźnionych gwiazd. Gdyby żył w czasach dominacji Kardashianki, celebrytka zapewne byłaby jego muzą.

Syn słowackich imigrantów urodził się w Pittsburghu, ale karierę rozpoczął po przeprowadzce do Nowego Jorku. Warhol, który zdobywał warsztat jako ilustrator, w latach 60. zyskał popularność dzięki serii obrazów przedstawiających puszki zupy Campbell, butelki Coca-Coli i gwiazdy: od Marilyn Monroe przez Elizabeth Taylor po Muhammada Alego. W kolejnych latach artysta dał się poznać jako człowiek renesansu: Warhol wydał własny magazyn Interview (który zresztą ukazuje się do dziś), nakręcił dziesiątki awangardowych filmów i założył legendarną artystyczną komunę The Factory. Zafascynowany światem celebrytów, Warhol funkcjonował też jako ikona nowojorskiego życia nocnego lat 70. Stały bywalec Studio 54 imprezował z Debbie Harry, Michaelem Jacksonem, Lizą Minnelli i innymi pierwszoligowymi gwiazdami tamtych czasów.

Warhol zmarł 22 lutego 1987 roku w wyniku pooperacyjnych komplikacji. Zostawił po sobie dorobek wart miliardy dolarów.

2 z 10Andy Warhol z Debbie Harry, 1985

Obraz

3 z 10Liza Minnelli pozuje dla Andy'ego Warhola, 1978

Obraz

4 z 10Andy Warhol z Donaldem Trumpem, 1983

Obraz

5 z 10Andy Warhol z Michaelem Jacksonem, 1977

Obraz

6 z 10Andy Warhol na zdjęciu Normana Seeffa

Obraz

7 z 10Andy Warhol pozuje na tle swoich autoportretów, 1986

Obraz

8 z 10Andy Warhol w 1971 roku

Obraz

9 z 10Andy Warhol w 1986 roku

Obraz

10 z 10Andy Warhol z Joan Collins, 1985

Obraz
Wybrane dla Ciebie