Zapomniana gwiazdka "Klanu" ma nowy pomysł na karierę. Zostanie DZIEWICĄ KONSEKROWANĄ?

38-letnia Patrycja Hurlak martwi się jednak, że będzie to niemożliwe ze względu na jej bujną przeszłość. "Czekam więc na decyzję Kościoła. To byłby precedens".

Obraz

Trzecioligowi celebryci aspirujący do awansu o klasę wyżej lub, o zgrozo, do zostania aktorami, często mają nietypowe pomysły na rozwój podupadłych karier. Jeśli nie wyjdzie im z szokowaniem nagością i przypadkowym seksem, można - jak Agnieszka "Maja" "Frytka" Frykowska - skręcić w zupełnie inną stronę: Hołownia o "nawróceniu" Frytki: "PR-owska gra STĘSKNIONEJ FLESZY gwiazdki!"

Ostentacyjne obnoszenie się z wiarą, zwłaszcza tą świeżo zdobytą, to ostatnio świetny sposób na przekucie porażki w sukces. Wystarczy szczerze się przyznać i już można liczyć na wskrzeszenie kariery w stylu Miśka Koterskiego: "Uduchowiona" Marcela modli się z Miśkiem: "Oboje na kolanach"

Teraz na osobiste wyznanie zdobyła się także znana (?) z ról w Klanie, Na Wspólnej i M jak Miłość Patrycja Hurlak. Aktorka z naturalnym talentem do mocno epizodycznych ról Ukrainek, modelek i prostytutek twierdzi, że weszła w czarną magię już w wieku pięciu lat.

Podobno zło do swojego życia wpuściła czytając... horoskopy. Szatan miał jej też pomóc znaleźć chłopaka. Widocznie szukał wśród swoich bliskich znajomych, bo Patrycji trafił się alkoholik i narkoman.

Po tej matrymonialno-religijnej wpadce Hurlak stwierdziła, że czas, by w jej życiu pojawił się inny mężczyzna - Jezus. Przypomnijmy: Hurlak jest "wiedźmą"? "WPADŁAM W CZARNĄ MAGIĘ!"

To jednak nie koniec dynamicznej kariery Patrycji. Zapomniana aktorka napisała pod natchnieniem dwie autobiograficzne książki - Nawrócona Wiedźma i Zakochani są wśród nas, które doczekały się nawet promocji przez Ilonę Łepkowską i Olgę Bołądź.

Teraz jej głównym zajęciem jest "dawanie świadectwa", czyli promowanie swoich książek w kościołach i szkołach.

Robi to tak gorliwie, że - jak podaje Dobry Tydzień - zdecydowała się nawet zostać... dziewicą konsekrowaną, czyli ślubować przed biskupem życie zupełnie bez seksu. Niestety, marzenia Patrycji rozmywają się z rzeczywistością.

Okazało się to niemożliwe z powodu mojej przeszłości. Czekam więc na decyzję Kościoła. To byłby precedens - wyznaje Patrycja.

Mimo to trzymamy kciuki. Skoro udało się Frytce, dla Patrycji też może być jakaś nadzieja: "Frytka" wraca: "Zrobiłam rachunek sumienia! Teraz WIEM, KIM JESTEM"

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

Gwiazda "Klanu": "Nikt się mną nie interesuje... nawet dziki, które ryją w okolicy"

Zobacz też:

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą