Kisio nie zmienia nazwiska po ślubie: "To pozwoli uniknąć zamieszania w dokumentach"

Aktorce przez cztery miesiące udało się ukryć fakt zamążpójścia.

Obraz

Aleksandra Kisio w czerwcu tego roku poślubiła swojego wieloletniego narzeczonego i ojca jej synka Hugo, urodzonego w styczniu 2015 roku. Aktorka od dawna zapowiadała, że będą chcieli z Łukaszem Zielińskim stworzyć rodzinę również pod względem formalnym, jednak przed ślubem chciała odzyskać dawną figurę.

_**Zdecydowaliśmy się na ślub w momencie, kiedy urodziło nam się dziecko**_ - wyznała w rozmowie z Agnieszką Jastrzębską. To jest ten powód, żeby spoić tę rodzinę, również żeby zadbać o jakieś aspekty prawne związane z życiem naszego syna.

Ostatecznie Ola zdecydowała się na niezbyt tradycyjną suknię, która, jak aktorka sama przyznała, była zdecydowanie bardziej kreacją koktailową niż ślubną. No ale o takiej właśnie marzyła.

Ślub udało się utrzymać w całkowitej tajemnicy. Nikt z zaproszonych gości nie puścił pary z ust. Wszystko wydało się trzy miesiące później, za sprawą samej Kisio, która, zadowolona z niespodzianki, sama upubliczniła ślubne zdjęcia. Zobacz: Ola Kisio zdradziła szczegóły ślubu. Wiecie, kiedy się odbył?

Jak ujawnia z perspektywy pięciu miesięcy małżeńskiego życia, u niej i Łukasz ślub akurat niewiele zmienił.

Jesteśmy ze sobą tak długo, że ślub był tylko formalnością - tłumaczy w Super Expressie. Zostałam przy swoim nazwisku. Postanowiłam również nie dokładać drugiego członu. To pozwoli uniknąć zamieszania w dokumentach. Natomiast nasz synek Hugo od urodzenia nosi nazwisko Łukasza.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą