"Żywy Ken" zaprosił fotografów na zabieg depilacji... (ZDJĘCIA)

Po wyjściu z salonu medycyny estetycznej robił sobie selfie na ulicy…

1 z 14"Żywy Ken" wybrał się do salonu piękności

Obraz

Rodrigo Alves w ciągu zaledwie kilku miesięcy z podrzędnego celebryty zamienił się w gwiazdę "światowego formatu". Wszystko za sprawą operacji plastycznych, którym poddał się na oczach kamer. Podobno mężczyzna od dzieciństwa marzył, aby wyglądać jak "żywy Ken" i w tym celu przeznaczył już 450 tysięcy funtów na zabiegi medycyny estetycznej. Brytyjczyk zdążył już zoperować sobie nos, usta, policzki, wszczepić silikonowe implanty imitujące mięśnie brzucha i bicepsy, a ostatnio zdecydował się na… powiększenie jąder.

"Żywy Ken" nie wyobraża już sobie życia bez zainteresowania telewizji i fotoreporterów. Nic dziwnego więc, że zaprosił paparazzi, aby towarzyszyli mu podczas "rutynowego" zabiegu depilacji klatki piersiowej i regulowania brwi. Po wyjściu z salonu piękności, Rodrigo zapozował jeszcze na ulicy, gdzie z nieskrywaną radością robił sobie selfie.

Jak myślicie, w jakie zabiegi jeszcze zainwestuje?

2 z 14Najpierw wydepilował brwi...

Obraz

3 z 14Finalny efekt chyba mu się spodobał

Obraz

4 z 14Później kosmetyczka wydepilowała mu klatkę piersiową

Obraz

5 z 14Cały zabieg uwiecznili fotoreporterzy

Obraz

6 z 14"Żywy Ken" uwielbia być w centrum zainteresowania

Obraz

7 z 14Poddał się już 60 operacjom

Obraz

8 z 14Choć narzeka, że jego "twarz się rozpada", nie może przestać z operacjami

Obraz

9 z 14Rodrigo niedawno zmienił też kolor włosów

Obraz

10 z 14"Żywy Ken" pozuje paparazzi

Obraz

11 z 14Po wyjściu z salonu, robił selfie na ulicy

Obraz

12 z 14Wygląda seksownie?

Obraz

13 z 14"Żywy Ken" szczerzy zęby

Obraz

14 z 14Tak wygląda dziś twarz "Żywego Kena"

Obraz
Wybrane dla Ciebie