Chudnie ze stresu?

"Niejednokrotnie musieliśmy przerywać próby kamerowe, bo Marta mdlała z wyczerpania."

Obraz

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Marta Żmuda Trzebiatowska musi zrobić wszystko, żeby zrealizować wygórowane ambicje swojego narzeczonego Adama Króla. Nie po to od dwóch lat przygotowywał swój skarb do udziału w Tańcu z gwiazdami, żeby teraz z kimś przegrać. Wprawdzie Marta płaci za to zdrowiem, ale, jak powiedział jej narzeczony, dla niego to "walka o życie".

Jak donosi Na żywo, w czasie jednego z treningów, Marta zasłabła i nie mogła utrzymać się na nogach. Choreograf musiał zarządzić przerwę.

Nauczyłam się traktować swoje ciało jak rekwizyt - powiedziała aktorka w jednym z wywiadów. W czasie treningów bierze to chyba zbyt dosłownie.

Nieraz inni uczestniczy nie mogli wejść na salę prób, bo Marta miała kolejny atak duszności - mówi brukowcowi pracownik Egurrola Dance Studio, gdzie odbywają się treningi. Nie mogła złapać oddechu, przez co treningi przedłużały się w nieskończoność.

Niejednokrotnie musieliśmy przerywać próby kamerowe, bo Marta mdlała - dodają osoby z produkcji programu. Jest wyczerpana, to dla niej za duży wysiłek, zwłaszcza, że trenują jeszcze w domu. Adam nie kryje, że wygrana to jego cel

Wszyscy zauważyli, że ostatnio aktorka bardzo schudła. Wręcz niknie w oczach. Jej ambitny narzeczony twierdzi, że przyczyną tych wszystkich problemów na pewno nie jest taniec : Układy, które ćwiczymy, są skomplikowane, ale nie wydaje mi się, by mogły odbijać się na jej zdrowiu. Moim zdaniem to stres.

Wygórowanymi ambicjami narzeczonego gwiazdy martwią się jej rodzice - pisze Na żywo. Bo najwyraźniej ich realizacja odbywa się kosztem ich dziecka.

Obraz
© JK/FORUM
Obraz
© JK/FORUM
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą