Agnieszka Woźniak-Starak tłumaczy, dlaczego zabrała butelkę wina na kajak: "Napełniłam ją wodą"

Prezenterka, przyłapana na piciu z butelki z etykietą prosecco na kajaku, zapewnia, że wcześniej wlała tam wodę. "Jestem zwolenniczką ekologicznych rozwiązań".

Obraz

Agnieszka Woźniak-Starak ostatnio wyrwała się z pracy na krótki urlop. Najwyraźniej jest zwolenniczką aktywnego wypoczynku, bo ciągle wynajduje sobie jakieś zajęcia.

Niedawno zamieściła filmik z próby przekroczenia Krutyni konno, a także wybrała się z koleżankami na kajaki. W trakcie wycieczki została przyłapana na opróżnianiu butelki z etykietą prosecco.

Gdyby okazało się, że w butelce rzeczywiście znajduje się alkohol, Agnieszce groziłoby usunięcie z wody, obciążenie kosztami doholowania kajaka do przystani, a nawet grzywna, gdyby badanie alkomatem wykazało więcej niż 0,2 promila.

Na szczęście prezenterka zapewnia, że w butelce nie było alkoholu.

Absolutnie zgadzam się z tym, że nie wolno pić alkoholu na wodzie - komentuje surowo w rozmowie z Faktem. Jestem też zwolenniczką ekologicznych rozwiązań, więc napełniam szklane butelki wodą, żeby nie korzystać z plastikowych. Precz z plastikiem!

_

Obraz
Obraz
Obraz

_

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą