Edyta wstydzi się tańczyć

"Mam problem z bliskością" - wyznaje w rozmowie z "Faktem".

Obraz

Edyta Górniak postanowiła wyznać swojej ulubionej gazecie, Faktowi, że "ma problemy z bliskością". Okazuje się, ze tym razem Edzi chodzi o bliskość fizyczną z mężczyzną, którego nie zna zbyt dobrze.

To jest dla mnie bariera bardzo ważna do pokonania - zwierza się Górniak. Akurat quickstep jest takim tańcem bardzo radosnym, pozwala na formę zabawy. Ale wiele z tych tańców ma inny trochę charakter, więc tu będę miała takie mocne obawy i do pokonania różne bariery. To mi przeszkadza.

Na szczęście Jan Kliment jest cierpliwym trenerem. Na początku wprawdzie żartował, pytając, co Edyta w ogóle robi w tym progamie, skoro nie potrafi przełamać wstydu. Kiedy to nie poskutkowało, zmienił strategię. Jak donosi tabloid, tancerz do znudzenia powtarza Edycie, że dotyk w tańcu różni sie zasadniczo od dotyku o erotycznym podtekście.

Miejmy nadzieję, że ją przekona. W Tańcu z gwiazdami zdarzały się pary, które próbowały się nie dotykać, choćby Dorota Deląg i Marcin Hakiel i rzeczywiście ich choreografie nie były zbyt widowiskowe.

Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą