Rusin chciała... zabić się z dzieckiem na rękach?!

"Zastanawiałam się, czy nie skoczyć" - wyznaje.

Obraz

Książka Kingi Rusin jest w sprzedaży zaledwie od tygodnia, a autorka już planuje napisać kolejną część. Przeszłości nie udało się rozliczyć w jednym tomie, autorki już pracują nad kontynuacją – informuje tygodnik Na żywo.

W Co z tym życiem Rusin otwarcie napisała o depresji poporodowej i rozwodowej. Przyznała także, że w małżeństwie z Tomaszem Lisem czuła się, jak kura domowa. Oto jeden z łagodniejszych fragmentów z przeszłości Kingi:

Dobę po porodzie wróciłam do mojego waszyngtońskiego domu z małym stworzonkiem na ręce i bez pojęcia jak się nim zająć... Stojąc na balkonie, na 21. piętrze wieżowca zastanawiałam się, czy nie skoczyć.

Zastanawiamy się, jak takie fragmenty i ogólnie twórczość Kingi referują w kuchni Tomasz Lis z drugą żoną.

Obraz
© Agencja FORUM
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą