"ZAŻĄDAŁA ŁAPÓWKI w wysokości 100 tysięcy euro!"
"Wymyśliła, żeby część przekazano jej pod stołem, a część przelewem na fakturę za rzekome usługi prawnicze. Fakturę wystawiła z datą wsteczną" - pisze "Gazeta Polska". Co na to Weronika?
"Wymyśliła, żeby część przekazano jej pod stołem, a część przelewem na fakturę za rzekome usługi prawnicze. Fakturę wystawiła z datą wsteczną" - pisze "Gazeta Polska". Co na to Weronika?