Herbuś: "Mariusz i ja odczuwamy świat głębiej"

Edycie wydaje się, że jest jego muzą... Ma rację?

Obraz

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Edyta Herbuś postanowiła po raz kolejny opowiedzieć o swoim związku z Mariuszem Trelińskim. Tym razem udało jej się zainteresować tematem Galę. To spory postęp, bo poprzedni związek tancerki - z Maciejem Kawulskim - zaciekawił tylko magazyn Party.

W najnowszym wywiadzie Edyta stara się przekonać czytelników, że jest osobą niezwykle uduchowioną i wrażliwą i właśnie takie refleksyjne postrzeganie rzeczywistości jest podstawą jej relacji z Trelińskim.

_**Odczuwanie świata głębiej, bardziej- to nas z Mariuszem łączy**_ - wyjaśnia Herbuś. To duża siła naszego związku.

Karolina Korwin-Piotrowska ma na ten temat nieco inne zdanie. Jej zdaniem romans Herbuś z dyrektorem Opery Narodowej ma charakter zdecydowanie bardziej cielesny (zobacz: "Wziął sobie niezłego lachonka!").

Edyta, która jeszcze niedawno tańczyła przed stonką ziemniaczaną, zapewnia jednak, że w ostatnim czasie przeszła wielką przemianę duchową.

Ciekawie jest móc spojrzec na świat inymi oczyma - mówi Herbuś. Fascynują mnie ci, którzy – podobnie jak ja – mają w sobie niepokój, ciągle szukają i nie boją się ryzykować. Mariusz jest właśnie taki. Oboje mamy dużą wrażliwość, potrafimy uszanować to, co ze sobą niesie. Patrzymy na siebie, rozumiejąc te wszystkie emocjonalne wzloty i chwilowe zachwiania.

Jak widać, Edyta usilnie próbuje przekonać siebie i innych, że jest prawdziwą muzą Trelińskiego... Jak myślicie, czy jest tak pięknie, jak się jej wydaje? Będzie nam jej naprawdę, szczerze żal, jeżeli jej wielkie marzenia okażą się tylko mrzonkami.

Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą