Nie chciała widzieć Nergala!

Specjalnie dla niej przyjechał do Poznania. Olała go.

Obraz

To się nazywa słodka zemsta. Może trochę dziecinna ale skuteczna. Życie na gorąco donosi, że specjalnie dla Dody Nergal wsiadł w samochód i przyjechał do Poznania. Ze spotkania nic jednak nie wyszło.

Zaczęło się od tego, że Adam zadzwonił do Doroty z prośbą o spotkanie. Piosenkarka przebywała wtedy w Poznaniu. Nie powiedziala wprawdzie "nie", ale czasie gdy Adam pokonywał samochodem dzielące ich kilometry, zmieniła zdanie. Kiedy zmęczony kilkugodzinną podróżą dotarł wreszcie do hotelu, ona... nie chciała go widzieć.

Miała satysfakcję - pisze tabloid. Przecież w pierwszych tygodniach po rozstaniu nie raz powtarzała: jeszcze będziesz żałować. I tak właśnie się stało. Ale nie chciala dociekać, czy Adam przemyślał wszystko i wyszło mu, że mogą jeszcze spróbować, czy chciał po prostu pogadać.

Jednym słowem nie dała mu żadnej szansy. Podobnie jak jego rzeczom na balkonie.

Obraz
© Agencja FORUM
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą