W wigilię Bożego Narodzenia Anna Mucha gościła w studiu Dzień Dobry TVN. Pod budynkiem jak zwykle czekała na nią spora grupa fotoreporterów. Po opuszczeniu studia aktorka wsiadła do taksówki i ruszyła w drogę. Paparazzi pojechali za nią. Na jej szczęście.
Po dojechaniu do celu okazało się, że Mucha ma przy sobie za mało pieniędzy. Z pomocą przyszli fotoreporterzy. Jeden z nich pożyczył jej 40 złotych na taksówkę. Jak widać, celebryci nie mają z nimi wcale tak źle, jak mówią.
Myślicie, że mu odda?