Bad Bunny to obecnie jedna z największych gwiazd światowej muzyki. Portorykański artysta zdobył miliony fanów na całym świecie, a jego twórczość została doceniona licznymi nagrodami Grammy oraz Latin Grammy. W lutym 2026 roku został także główną gwiazdą Halftime Show podczas Super Bowl LX. Teraz raper ruszył w trasę koncertową, która obejmuje również Polskę.
Bad Bunny przyjeżdża do Polski. Kontrowersje wokół koncertu
Już we wtorek, 14 lipca, Bad Bunny wystąpi na Stadionie Narodowym w Warszawie, gdzie spotka się z polskimi fanami. Wielkie zainteresowanie wydarzeniem sprawiło jednak, że jeszcze przed koncertem pojawiły się pierwsze emocje — tym razem nie dotyczące samego występu, ale zasad obowiązujących podczas imprezy.
ZOBACZ TAKŻE: Bad Bunny przebiera się za drag queen i wspiera społeczność LGBTQ+. Wyznał, JAKIEJ JEST ORIENTACJI. "To mnie NIE DEFINIUJE"
Ewa Minge rozprawia o luksusie: "Dzisiaj nikt się nie przyznaje, że luksus to torebka za 100 czy 200 tysięcy złotych"
Tuż przed wydarzeniem organizator opublikował komunikat dotyczący przedmiotów, których nie będzie można wnosić na teren koncertu. Największe zamieszanie wywołał zapis dotyczący bagażu.
Na terenie wydarzenia obowiązuje całkowity zakaz wnoszenia bagażu niezależnie od rozmiaru - przekazano w komunikacie.
Na teren obiektu poza tym "zabronione jest wnoszenie jedzenia oraz butelek z napojami niezależnie od ich rozmiaru oraz materiału, z którego są wykonane". Zgodnie z regulaminem opublikowanym przez Live Nation, osoby, które będą chciały przechować swoje rzeczy, będą mogły skorzystać z płatnego depozytu. Koszt takiej usługi wynosi 50 zł, a opłata nie podlega zwrotowi.
Fani Bad Bunny’ego rozczarowani zasadami organizatora koncertu
Wśród fanów szybko pojawiły się pytania dotyczące tego, co dokładnie organizator rozumie przez "bagaż". Internauci zastanawiają się, czy zakaz obejmuje również niewielkie torebki, nerki czy saszetki, w których wiele osób przechowuje telefon, portfel, klucze lub potrzebne leki.
Można wejść w ubraniu czy też nie? Absurdalnie żenująca polityka dotycząca toreb; Rozumiem, że telefon, klucze, tampony mam sobie trzymać w kapturze albo wcisnąć w stanik? Jaja sobie robicie?; Żenujące, że nie można wnieść butelki wody; To z tymi torebkami to trochę żenada - można przeczytać.
ZOBACZ TAKŻE: Szalejąca na koncercie Bad Bunny'ego ukochana Mbappé nagle pojawiła się na telebimie. Fajnie się bawiła bez piłkarza? (WIDEO)
Kontrowersje wokół zasad sprawiły, że część internautów zaczęła domagać się wyjaśnień, a w sieci pojawiły się także głosy sugerujące potrzebę zainteresowania sprawą przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.