Nie mieszkają już razem! To koniec?
Poszło o... zazdrość i rolę prowadzącej show w Polsacie?
Przez wiele lat związek Joanny Koroniewskiej i Macieja Dowbora uchodził za wyjątek od obowiązującej w show biznesie reguły. Mimo że para nigdy nie była formalnie małżeństwem, ani nawet nie rozważała zawarcia ślubu, dochowała się córeczki, mieszkania i domu na Podhalu. Wiadomość o ich rozstaniu była więc sporym zaskoczeniem.
Nie komentuję mojego życia prywatnego - oświadczył w rozmowie z Super Expressem prezenter. Media niczego się nie dowiedzą.
Taki komentarz w wypadku plotek o rozstaniu to jasny komunikat. Gdyby były bzdurą, z pewnością powiedziałby: To bzdura.
Oczywiście do mediów natychmiast przedostały się informację o prywatnych problemach Dowbora i Koroniewksiej. Jak donosi tabloid poróżniła ich ponoć niespełniona ambicja aktorki. Po odejściu Małgorzaty Kożuchowskiej z M jak miłość Koroniewska zajęła jej miejsca i stała się gwiazdą serialu. Na fali sukcesu podpisała wart 400 tysięcy kontrakt reklamowy i zdobyła obiecaną rolę w nowej polsko-szwedzkiej komedii.
Do pełni szczęścia Koroniewska potrzebowała tylko zostać prowadzącą nowego show lub programu. Liczyła na pomoc partnera, który należy do ulubieńców dyrektor programowej Polsatu Niny Terentiew. Z tych planów nic jednak nie wyszło. Jak twierdzą źródła tabloidu, za tę porażkę obwinia właśnie Macieja.
Konflikt między Koroniewską a Dowborem pogłębiał się także podobno z powodów bardziej osobistych. Jak donosi tabloid, aktorka jest zazdrosna o koleżanki i fanki swojego byłego już partnera. Ma ich podobno sporo. Do tego doszły jeszcze pretensje do Katarzyny Dowbor, która ponoć za mało angażuje się w opiekę nad wnuczką Janinką. Ostatecznie para od kilku tygodni nie mieszka już razem.
Przykre, ale tak się czasem zdarza, zwłaszcza kiedy kariera, popularność i pieniądze zajmują tak ważne miejsce w życiu.