Koroniewska i Dowbor kłócą się o alimenty!
"Maciek uważa, że należy mu się więcej" - zdradza znajoma...
Próby, jakie podejmuje Maciej Dowbor, aby "ocieplić wizerunek" po rozstaniu z Joanną Koroniewską, nie należą do zbyt udanych. Po ogłoszeniu, że ich związek się rozpadł, niemal w każdym tygodniku czy tabloidzie można przeczytać o tym, jak to prowadzący Tylko taniec nagle zaczął zajmować się swoją córką. Przekaz jest jasny – Dowbor odszedł wprawdzie od rodziny, ale stał się dzięki temu lepszym ojcem.
Do tej pory Janką zajmowała się głównie Joasia. Nawet gdy pracowała, Maciek rzadko zostawał z dzieckiem sam – twierdzi znajoma pary w magazynie Flesz. Teraz jego podejście się zmienia. Jest zdecydowanie lepiej w porównaniu z tym, gdy byli razem.
Dziwne, że potrzeba było do tego rozpadu rodziny. Mimo że Dowbor przeszedł pozytywną metamorfozę, nie zamierza jednak płacić tak wysokich alimentów, jakich domaga się Koroniewska. Jak twierdzi informatorka tabloidu, była para kłóci się nie tylko o to, ile prezenter będzie płacił na córkę, ale nie zgadzają się także w kwestii podziału majątku.
Joasia chciałaby podzielić wszystko, co mają, po połowie, jednak Maciek uważa, że należy mu się więcej – zdradza.
Dowbor uważa, że jego wkład w kupno domu na Podhalu oraz apartamentu w Wilanowie był znacznie większy niż Joanny.
Jak myślicie, skończy się to długą walką w sądzie?
Przypomnijmy ciekawy wywiad z aktorką: Koroniewska: "Śmieję się, wcześniej płakałam..."