Doczekaliśmy się kolejnej odsłony konfliktu na linii Kuba Wojewódzki - Alvin Gajadhur - prokuratura. Jego koledze z programu Poranny WF w radiu Eska Rock, Michałowi Figurskiemu, postawiono już zarzuty w sprawie zn**ieważania osób z powodu przynależności rasowe**j. Nie udało się to w przypadku Kuby Wojewódzkiego, ponieważ nie stawił się na przesłuchaniu. Aż do wczoraj.
Jak donosi Gazeta Wyborcza, dziennikarz pojawił się w końcu w prokuraturze jako podejrzany.
Prowadzący audycję został dzisiaj przesłuchany w charakterze podejrzanego - potwierdza w rozmowie z GW Renata Mazur, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Przedstawiono mu zarzuty. Nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień.
Przypomnijmy, że Wojewódzkiemu i Figurskiemu grożą nawet trzy lata więzienia. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nałożyła na Eskę dwie kary po 50 tysięcy złotych. A wszystko przez teksty o "warszawskim oddziale Ku-Klux-Klanu" oraz o "buszmeńskiej sieci dla czarnych". Zobacz: 50 000 zł za kolejne RASISTOWSKIE "ŻARTY" Wojewódzkiego!