Rewolucja programowo-kadrowa w Polsacie trwa w najlepsze. W ostatni dzień lipca wyemitowano ostatnie wydanie "Interwencji", jednego z najstarszych elementów codziennej ramówki stacji, który widzowie mogli oglądać aż przez 23 lata. Jego miejsce zajęły... powtórki "Milionerów", a od września w tym paśmie pojawią się paradokumentalni "Gliniarze". Zmiany nie ominęły też składu prowadzących śniadaniówki.
Miotła sięgnęła nawet tych pracowników, którzy uznawani są za wizytówki słonecznej telewizji. Mowa rzecz jasna o Krzysztofie Ibiszu, prowadzącym aż cztery programy. W nowym sezonie przełożeni postanowili nieco go odciążyć. Prezenter poinformował właśnie o zakończeniu realizacji talk-show "Demakijaż".
WIDEOEdward Miszczak o odejściu Katarzyny Cichopek i Macieja Kurzajewskiego z "Halo tu Polsat". "Rozmawialiśmy bardzo poważnie"
Krzysztof Ibisz traci swój najdłużej emitowany program
W jesiennej ramówce stacji Polsat Cafe zabraknie programu realizowanego od 2015 r. Opierał się on na sprawdzonej formule wywiadów z zaproszonymi gośćmi ze świata kultury, mediów i sportu. Jego pierwszy sezon prowadziła dziennikarka Zuzanna Ziomecka, a już w kolejnym rolę prowadzącego przejął Krzysztof Ibisz.
61-latek w swoim oficjalnym oświadczeniu podkreślił, że od początku towarzyszył mu cel stworzenia bezpiecznej przestrzeni do autentycznego spotkania z drugim człowiekiem. W świecie skoncentrowanym na szybkich treściach i sensacji, "Demakijaż" stawiał na spokój, empatię i głębokie rozmowy.
Piszę z wdzięcznością, że przez tyle lat było miejsce na program, w którym nikt nikogo nie atakował, nie oceniał i z nikim nie rywalizował. Zamiast tego był czas i przestrzeń, żeby spojrzeć w oczy drugiemu człowiekowi, wysłuchać jego historii, zrozumieć jego emocje, rany i marzenia
Ibisz wyraził wdzięczność wszystkim rozmówcom za zaufanie, odwagę do dzielenia się prywatnymi historiami oraz za niepowtarzalną atmosferę, która towarzyszyła nagraniom. Skierował również ciepłe słowa w stronę stacji oraz zespołu produkcyjnego i redakcyjnego. Największe podziękowania przekazał widowni, która zasiadała przed telewizorami w każde niedzielne popołudnie.
Program się kończy. Ale rozmowy, emocje i spotkania, które dzięki niemu przeżyłem, zostają ze mną. Dużo dostałem, dużo się nauczyłem - bo chyba właśnie na tym polegała istota "Demakijażu": choć na chwilę zdjąć to, co pokazujemy światu i zobaczyć człowieka takim, jakim naprawdę jest. Dziękuję za te 22 sezony i 11 lat. To był dla mnie wielki zaszczyt
Krzysztof Ibisz nie da jednak zatęsknić za sobą. Jesienią stacja Polsat zaproponuje widzom aż trzy formaty z jego udziałem. Poza wspomnianym już "Halo tu Polsat" powróci do roli prowadzącego "Tańca z Gwiazdami" oraz teleturnieju "Awantura o kasę".
Byliście widzami jego talk-show?