Olga Frycz czule pożegnała swojego ojca: "Ostatnie lata były piękne"

Informacja o śmierci Jana Frycza przez dwa dni nie trafiała do opinii publicznej. Dopiero 17 sierpnia Teatr Narodowy w Warszawie przekazał tę niezwykle poruszającą wiadomość. Córka legendarnego aktora, Olga Frycz, oraz jej partner Albert Kosiński opublikowali wzruszające pożegnania opatrzone rodzinnymi kadrami.

Olga Frycz i Jan FryczOlga Frycz po wielu latach odnowiła kontakt z ojcem
Źródło zdjęć: © KAPiF
Kamil Kozłowski

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Informacja o śmierci Jana Frycza, przekazana w poniedziałek przez stołeczny Teatr Narodowy, wywołała ogromne poruszenie. 72-letni aktor odszedł w minioną sobotę w swoim domu, spędzając ostatnie chwile wśród najbliższych. Pomimo przeciwności zdrowotnych, o których nie chciał się publicznie wypowiadać, nie rozstawał się ze sceną, udowadniając, że aktorstwo było dla niego czymś więcej niż tylko zawodem.

Legenda polskiego kina i teatru doczekała się aż sześciorga dzieci. Najstarsza córka artysty, Gabriela Frycz, poświęciła mu wzruszający wpis w mediach społecznościowych. Późnym wieczorem swoją osobistą refleksją po stracie ojca podzieliła się najbardziej rozpoznawalna z grona jego pociech Olga Frycz.


WIDEO
Tak wyglądał pogrzeb Andrzeja Morozowskiego


Olga Frycz i Albert Kosiński wspominają zmarłego ojca i niedoszłego teścia

Aktorka w pełnych ciepła słowach odniosła się do relacji łączących artystę z całą rodziną, a w szczególności jego istotnej roli w życiu wnuków. Urodzony na początku lutego br. syn 40-latki zawdzięcza swoje imię właśnie znanemu dziadkowi.

Kochaliśmy Tatę bardzo i najważniejsze, że o tym wiedział. Dla moich dzieci był najkochańszym dziadkiem. Dziękuję wszystkim za dobre słowa, pamięć i wsparcie. Ostatnie lata były piękne. A tamten spacer z Helenką i Tatą bardzo miło wspominam

- napisała pod zdjęciem z ich rodzinnego spaceru w środku zimy.

Przełom w relacji Olgi Frycz i jej ojca nastąpił po narodzinach pierwszego dziecka aktorki, Heleny. Kobieta przez długi czas miała do niego ogromny żal po odejściu od rodziny. Napięcia między nimi pogłębił fakt, że Jan sprzeciwiał się pomysłowi, by córka poszła w jego ślady. Według jej słów legendarny aktor miał nawet interweniować u komisji przesłuchującej kandydatów do szkoły teatralnej, by uniemożliwili Oldze dostanie się na wymarzone studia.

Jan Frycz gorąco zaangażował się w rolę dziadka. Z biegiem czasu zdołał odbudować więzi z córką. Ostatnie lata ich życia upłynęły w atmosferze pełnej zgody, ciepła i wzajemnego wsparcia. Świadczy o tym również wspomnienie zamieszczone przez narzeczonego Olgi, Alberta Kosińskiego, który zamieścił zwięzłe pożegnanie opatrzone wspólną fotografią z niedoszłym teściem. "Janku, dziękuję" - czytamy na jego profilu.

Jan Frycz z córką Olgą i wnuczką
Jan Frycz z córką Olgą i wnuczką © Instagram
Albert Kosiński i Jan Frycz
Albert Kosiński i Jan Frycz © Instagram
Jan Frycz i Olga Frycz
Jan Frycz i Olga Frycz © AKPA | Baranowski
Jan Frycz i Olga Frycz
Jan Frycz i Olga Frycz © AKPA | Baranowski
Olga Frycz i Jan Frycz
Olga Frycz i Jan Frycz © East News | Wojciech Olkuśnik
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą