Nie ma pieniędzy na alimenty?

"Dowbor nie jest wzorem pracowitości. Nic mu się nie chce."

Obraz

Zdecydowany sprzeciw Macieja Dowbora wobec wnioskowanej przez jego porzuconą partnerkę wysokości alimentów, wywołał pewne zdziwienie. Przy telewizyjnych zarobkach, 6 tysięcy złotych miesięcznie nie wydaje się być szczególnie wygórowaną kwotą. Jednak, jak donosi informator Super Express, prezenterowi może być ciężko zebrać takie pieniądze.

Dowbor nie jest wzorem pracowitości - mówi w rozmowie z tabloidem jego znajomy z Polsatu. Nic mu się nie chce i jest strasznie przemądrzały. Nie ma więc na niego dużego zapotrzebowania.

Głównym źródłem zarobków prezentera jest program Się kręci oraz serwisy sportowe. Jednak pensja Dowbora, jeśli wierzyć informacjom tabloidu, nie przekracza 10 tysięcy złotych miesiecznie. Zakładając, że jest to suma brutto, po opłaceniu alimentów nie pozostanie wiele. Obecnie finanse prezentera ratuje program Got to Dance. Tylko taniec, za którego prowadzenie otrzyma łącznie 30 tysięcy złotych. Ale program wkrótce się skończy i nie wiadomo, czy powróci na antenę za rok. Pozostają jeszcze chałtury, ale, jak twierdzą znajomi prezentera, nie cieszy się on dobrą opinia wśród organizatorów, a publiczność też za nim nie przepada.

Koroniewskiej najwyraźniej to wszystko nie wzrusza. Jak już pisaliśmy, zatrudniła tę sama prawniczkę, która pomogła Aleksandrze Juście wywalczyć od Zbigniewa Zamachowskiego niemal cały majątek i spore miesięczne alimenty.

Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą