Szefowie Dwójki oglądali chyba inną edycję You Can Dance niż reszta Polski. Po zakończeniu piątej odsłony show wszyscy przyznawali, że zatrudnienie Anny Muchy w roli jurorki nie było zbyt dobrym pomysłem. Nie przeszkodziło to jednak producentom Bitwy na głosy, by zaproponować jej udział w programie.
Jak donosi Flesz, Mucha miała zająć miejsce zwolnione przez Sonię Bohosiewicz. Zaoferowano jej aż 15 tysięcy złotych za każdy odcinek. Łącznie na jej konto wpłynęłoby więc okrągłe 150 tysięcy. Celebrytka postanowiła jednak odrzucić tę ofertę.
Anka jest przede wszystkim mamą i tak planuje weekendy, aby mieć wolne tylko dla rodziny – tłumaczy koleżanka Muchy.
Na szczęście Telewizja Polska ma przynajmniej Ewę Farną...