"TO BYŁA POMYŁKA! Nieprzemyślane małżeństwo!"

"Odległość w końcu zabiła tę miłość" - mówi znajomy Adamczyka i "Kate Rozz". A może zabiła ją okładka?

Obraz

Piotr Adamczyk przestał już nawet udawać, że zależy mu na kobiecie, której ślubował miłość i wierność w Vivie na oczach wszystkich Polaków. Niedawno wyrzucił jej rzeczy z domu i poinformował, że nie chce jej już widzieć.

To była pomyłka. Ekspresowe, nieprzemyślane małżeństwo - potwierdza znajomy Adamczyka w rozmowie z Show.

Para może się teraz starać o unieważnienie ślubu kościelnego, choć procedury są długie i restrykcyjne.

Nie znam przypadków, kiedy na orzeczenie nieważności czekałoby się krócej niż dwa lata. Często proces się przedłuża, bo trudno jest przesłuchać świadków, którzy przychodzą z własnej woli - mówi dr Andrzej Szymański zajmujący się prawem kanonicznym. Najczęstszą przyczyną orzeczenia nieważności jest niedojrzałość emocjonalna. Rozpad pożycia małżeńskiego też jest często brany pod uwagę w procesie dowodowym.

Akurat w ich przypadku łatwo będzie chyba dowieść niedojrzałości. W końcu bardziej zależało im na romantycznej okładce Vivy, niż na tym, by sprawdzić, czy rzeczywiście do siebie pasują, a nawet ustalić, gdzie zamieszkają po ślubie...

Kasia mieszka na stałe z dziećmi, córką Mią i adoptowanym synem Shaantim, w Paryżu, a Piotr pracuje głównie w Polsce, przed to nie widywali się całymi tygodniami - mówi znajomy pary dziennikarzom Flesza. Odległość w końcu zabiła tę miłość.

A może zabiła ją raczej prędkość, w której chciał pokazać Czartoryskiej, że ma piękną żonę? Niestety, nie opłaciło się.

Obraz
Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą