Wtorek 25.04.2006 00:00

Charlie Sheen groził żonie śmiercią

Charlie Sheen Denise Richards

Charlie Sheen groził żonie śmierciąDenise Richards i Charlie Sheen z córką

Jak się okazuje Charlie Sheen rozstaje się z kobietami równie burzliwie co David Hasselhoff. Na wniosek byłej żony Charliego, Denise Richards, aktor otrzymał zakaz zbliżania się do niej na bliżej niż 90 metrów i pozwolenie na widywanie się z ich wspólnymi dziećmi, dwuletnią Sam i dziesięciomiesięczną Lolą, tylko raz w tygodniu i to pod nadzorem. Richards zdecydowała się na wystąpienie do sądu po tym jak 40-letni aktor wielokrotnie groził, że zabije ją i ich dzieci. Jak sama powiedziała:

Składam wniosek do sądu, ponieważ nie mogę dłużej akceptować brutalnego i niebezpiecznego dla mnie sposobu bycia Sheena. Trzeba powstrzymać go od nadużyć wobec mnie i naszych dzieci oraz ciągłych gróźb i oświadczeń, że mnie zabije.

Para miała pierwszą sprawę rozwodową w grudniu zeszłego roku, po prawie trzech latach małżeństwa. Wśród oskarżeń wobec swojego męża piękna aktorka wymieniła nadużywanie przez niego środków farmakologicznych po narodzinach ich córki w 2004 roku. Powiedziała:

Usłyszałam wtedy od niego, abym lepiej nie mówiła o tym nikomu. Zrozumiałam z jego słów, że jeżeli wyjawię komuś prawdę o jego uzależnieniu, ja i moja córka możemy zostać fizycznie skrzywdzone.

Denise twierdzi także, że jej były mąż jest uzależniony od hazardu. Kroplą goryczy która przelała czarę było skandaliczne zachowanie Charliego, gdy Denise odkryła, że ogląda on pornograficzne strony internetowe. Usłyszała od niego wtedy, że ma to zatrzymać dla siebie, inaczej "nigdy nie będzie mogła spokojnie zasnąć".

Kilka dni później Sheen popchnął ją, gdy trzymała na rękach kilkumiesięczną Lolę. Na rozprawie rozwodowej aktor zaprzeczył by stosował jakąkolwiek formę przemocy wobec swojej żony czy córek. W oświadczeniu wydanym przez Denise w zeszły piątek w związku z ogłoszeniem przez sąd zakazu zbliżania się przez Sheena do jego rodziny można przeczytać:

Żałuję, że sytuacja musiała pogorszyć się aż do tego stopnia, by szukać pomocy sądu. Jednakże, moją pierwszą troską jest dobro dzieci i podjęte przeze mnie działania mają zapewnić mnie i im poczucie bezpieczeństwa.

W odpowiedzi, aktor wydał swoje oświadczenie nazywając oskarżenia swojej byłej żony:

Najbardziej oczywistym przejawem niedojrzałej i brudnej kampanii prowadzonej by zranić, zawstydzić i wykluczyć mnie ze środowiska.

Dodał też:

Bardzo żałuję, że jej odpowiedzią na moją prośbę by to sąd zdecydował co jest najlepsze dla naszych dzieci były bezpodstawne oskarżenia, którym zdecydowanie zaprzeczam. Dla dobra dzieci nie będę jednak obierał drogi odgrywania się.

Pudelek.pl na Facebooku:
STOP HEJT!
Dzielenie się opinią jest cenne, ale nie rań innych. Więcej o akcji

Komentarze (65)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 65
Odpowiedz
2 0
zgłoś
gość 24.04.2006 11:23
:/ Debil
Odpowiedz
4 0
zgłoś
Toula 24.04.2006 11:28
dupek to dupek. niewarty zachodu... Denise, trzymam kciugi, pogoń dziada!!
Odpowiedz
2 0
zgłoś
gość 24.04.2006 11:59
a jak!!te chłopy to mają posrane we łbach!!
Odpowiedz
2 0
zgłoś
Swietlik 24.04.2006 12:07
W glowce sie poprzewracalo...
Odpowiedz
0 0
zgłoś
mała pati 24.04.2006 13:24
idiota, byli ładną parą i mogli być szczęśliwi ale dla niego chyba ważniejsze są dziwki i hazard...no cóż...cierp ciało skoroś chciało
Ładowanie komentarzy…
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 65