Travolta: "Bez scjentologii byłbym NIKIM"

Aktor uważa, że sekta dała mu "siłę, aby zostać aktorem i zrobić karierę w Hollywood".

Obraz

W najnowszym wywiadzie John Travolta skutecznie uniknął odpowiedzi na temat pogłosek o jego homoseksualizmie, ale za to sporo wypowiadał się w temacie sekty scjentologicznej. Gwiazdor zapewnił, że doktryna jest negatywnie przedstawiana w mediach, podczas gdy w rzeczywistości to "wspaniała grupa wspierających się ludzi". Ciekawe, czy tego samego zdania jest Katie Holmes...

Kocham scjentologię. Jestem członkiem kościoła od 38 lat i bez scjentologii byłbym nikim. Nie zaszedłbym tak wysoko bez mojej wiary. Doświadczyłem ogromnej straty i wielu różnych negatywnych rzeczy w ciągu swojego życia. Dzięki audytom za każdym razem czułem się lepiej rozumiejąc swoje kosmiczne przeznaczenie - powiedział aktor.

Przypominamy, że z powodu wierzeń Scjentologów Travolta nie leczył swojego chorego syna. Zobacz: Dlaczego syn Travolty NIE BYŁ LECZONY?!

Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą