Kret: "Moja matka ZOSTAŁA ZMANIPULOWANA!"

"Ludzie kulturalni powinni wyjaśnić i załatwić prywatne sprawy między sobą." Zapomniał już o swoich wywiadach?

Obraz

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Jarosław Kret stara się nie komentować ostatnich wypowiedzi jego byłej partnerki. Małgorzata Kosturkiewicz oskarżyła go, że nie miał odwagi przyznać się, że znalazł sobie inną kochankę i udawał chorego przed całą rodziną, byle tylko spędzić Wigilię z Beatą Tadlą. Nie było go także przy narodzinach jego syna i według jej słów przypomniał sobie o swoich obowiązkach dopiero po dwóch tygodniach. Zobacz: Była Kreta oskarża: "ZNIKNĄŁ DWA DNI PRZED PORODEM!"

To, co ukazało się ostatnio na mój temat, to tylko stek kłamstw. Jestem tym faktem przerażony – mówi teraz na łamach Na żywo. Zachowam się z klasą i już nic nie będę mówił. Robię to dla dobra naszego wspólnego dziecka. Nie chcę wynosić prywatnych spraw na forum publiczne, które kulturalni ludzie powinni wyjaśnić i załatwić między sobą.

Czy to jednak nie on zaczął? Przypomnijmy jego pełen "klasy" wywiad w ulubionej Vivie:Kret o matce swojego syna: "NIE KOCHAŁEM JEJ!"

Słowa byłej partnerki pogodynka potwierdziła także jego matka. Publicznie stwierdziła, że wstydzi się za syna. Kret wyjaśnia, że... "została zmanipulowana".

Jestem przerażony, że została w ten konflikt między nami wmanipulowana moja matka, która jest starszą, schorowaną kobietą – żali się. Byłem i jestem otwarty na prywatne rozmowy z byłą partnerką, mamą Franka. Ale też chcę zachować klasę i nie zniżać się do pewnego poziomu i nie będę prać osobistych brudów na forum publicznym...

Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą