Rodowicz broni kreacji sylwestrowej: "MAM ŚPIEWAĆ W GARSONCE?"

"Mam się ubierać jak królowa angielska?" - pyta zaskoczona.

Obraz

Kreacja sylwestrowa Maryli Rodowicz, wzorowana na strojach brazylijskich tancerek samby, wywołała spore poruszenie w sieci i falę żartów z "rozebranej" artystki. Poszło o silikonowy gorset, udający goły biust 68-latki.

Wiele osób uznało, że to niesmaczne. Ewa Bem na swoim profilu na Facebooku skomentowała strój Maryli słowami: Obuchem w łeb. To jakiś żart? Swoją drogą okrutny. Głos zdecydowała się zabrać również Majka Jeżowska, która także potrafi zaszaleć ze strojem.

Stała jak kołek w piórach - oceniła życzliwie koleżankę.

Rodowicz broni się w Super Expressie, tłumacząc, że szokuje publiczność od lat i ludzie "nie wybaczyliby jej", gdyby nagle przestała.

Gdybym miała ubierać się stosownie do wieku, to według jakiego kanonu? - pyta zaskoczona. Jak królowa angielska? Wiek nie gra roli. Przecież na scenę nie wyjdę w garsonce, to nie imieniny u cioci. Wszystkim, którzy mnie krytykują i nie zrozumieli żartu, życzę w nowym roku poczucia humoru i dystansu.

Maryla, nie musisz ubierać się jak królowa. Wystarczy, że nie będziesz nam pokazywać w telewizji gołych piersi.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą