Rolnik-discopolowiec: "Niech myślą, że jestem kuzynem Piotra Kraśki!"

"Chciałbym mieć takiego kuzyna" - wyznaje uczestnik "Rolnik szuka żony".

Obraz

Uczestnik programu Rolnik szuka żony, Adam Kraśko, który wprawdzie nie znalazł żony, za to zaczął już zarabiać na zdobytej w programie popularności, wystąpi wkrótce w programie Celebrity Splash... Wraz z innymi desperatami będzie skakał do wody w Polsacie. Póki co świetnie zarabia na swoim jedynym "hicie" Oj Aniu Aniu. Jak niedawno donosił tabloid, za każde wykonanie tej piosenki na koncercie w remizie Adam dostaje prawie półtora tysiąca złotych.

W rozmowie z Super Expressem Kraśko chwali się, że często musi odpowiadać na pytania, czy nie jest aby spokrewniony z szefem telewizyjnych Wiadomości. Podobno ludzie myślą, że nazwisko i "koneksje rodzinne" ułatwiły mu "karierę".

A niech tak myślą - komentuje rolnik. Choćbym z tysiąc razy zaprzeczył to i tak będą gadali, że kłamię. A swoją drogą to chciałbym mieć takiego kuzyna, gdyż jest to osoba z klasą i wielką kulturą osobistą, a przy tym jest bardzo sympatycznym człowiekiem. Ci, co komentują i go opluwają, nie dorastają mu do pięt!

Piotr Kraśko odpłaca się komplementami.

Adam Kraśko jest mi jak brat mentalny - wyznaje w tabloidzie. Może nawet rodzina? Będę musiał to jeszcze sprawdzić.

Przypomnijmy, że Piotr "papież umierał oglądając mnie w telewizji" Kraśko jest wnukiem znanego komunisty, Wincenta Kraśki, i bratem ciotecznym Moniki Zamachowskiej, po pierwszym mężu Richardson, z domu Pietkiewicz . Tej dwójce "koneksje rodzinne" rzeczywiście trochę pomogły w karierach.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą